Środa, 2 kwietnia 2025
dodomowo
Powoli rozkręcam się na rowerze. Długa przerwa poskutkowała zwiększonymi cierpieniami mniej szlachetnej części pleców.

Mural lekkoatletów © teich
Kto rozpozna więcej z uwiecznionych sportowców? Po lewej od góry Anita Włodarczyk, Szymon Ziółkowski, Wojciech Nowicki, Robert Korzeniowski, Marian Woronin, Irena Szewińska, Władek Komar, Władek Kozakiewicz potem w dół Jeszcze oszczepnik Janusz Sidło i już niestety nie wiem poza dyskobolką- Helena Konopacka, przedostatni być może Janusz Kusociński. Po lewej od góry, Anna Rogowska, Piotr Małachowski, Kamila Skolimowska, Artur Partyka, potem Tadeusz Ślusarski, Jacek Wszoła, Bronisław Malinowski (?), potem postaci , których nie rozpoznaję po wizerunku i przedprzedostatni Józef Szmydt a ostatnia to chyba Stanisława Walasiewiczówna.. Zadziwia brak dwukrotnego złotego medalisty kulomiota Szymona Majewskiego.

Mural lekkoatletów © teich
Kto rozpozna więcej z uwiecznionych sportowców? Po lewej od góry Anita Włodarczyk, Szymon Ziółkowski, Wojciech Nowicki, Robert Korzeniowski, Marian Woronin, Irena Szewińska, Władek Komar, Władek Kozakiewicz potem w dół Jeszcze oszczepnik Janusz Sidło i już niestety nie wiem poza dyskobolką- Helena Konopacka, przedostatni być może Janusz Kusociński. Po lewej od góry, Anna Rogowska, Piotr Małachowski, Kamila Skolimowska, Artur Partyka, potem Tadeusz Ślusarski, Jacek Wszoła, Bronisław Malinowski (?), potem postaci , których nie rozpoznaję po wizerunku i przedprzedostatni Józef Szmydt a ostatnia to chyba Stanisława Walasiewiczówna.. Zadziwia brak dwukrotnego złotego medalisty kulomiota Szymona Majewskiego.
- DST 37.00km
- Czas 02:03
- VAVG 18.05km/h
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 1 kwietnia 2025
dodomowo
A na Sadybie willowej spotkałem pierwsza rozkwitającą magnolię.

Pierwsza rozkwitająca magnolia spotkana w tym roku. © teich

Pierwsza rozkwitająca magnolia spotkana w tym roku. © teich
- DST 29.50km
- Czas 01:43
- VAVG 17.18km/h
- Temperatura 12.0°C
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 27 marca 2025
dodomowo
Aż wstyd się przyznać, że tak późno zaczynam jeździć na rowerze. Jeszcze większy wstyd ,że bez zapału, który zawsze towarzyszył. Wyjątkowo trudny początek w tym roku.

Poranek 26. marca © teich

Poranek 26. marca © teich
- DST 30.00km
- Czas 01:51
- VAVG 16.22km/h
- Temperatura 9.0°C
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 1 stycznia 2025
Początek rowerowego nowego roku
Jakże byłoby niestosownym rozpocząć rok od dnia spędzonego w domu. Zatem po dospaniu nocnych hulanek i obejrzeniu koncertu noworocznego z Wiednia szybko wskoczyłem w dres i ruszyłem rowerem na przejażdżkę inaugurującą nowy rok i nowy sezon. Silny wiatr wepchnął mnie do lasu, w którym napotkałem kilkanaście osób zarówno spędzających czas per pedes jak również na rowerach i na koniach.

Posylwestrowe ścieżki leśne © teich

Posylwestrowe ścieżki leśne © teich
- DST 20.00km
- Teren 18.60km
- Czas 01:38
- VAVG 12.24km/h
- Temperatura 3.0°C
- Sprzęt szatyn Romek
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 26 grudnia 2024
Poleśnie , poświętnie, porocznie
Zdaje się ,że to ostatnie kilometry na rowerze w 2024 roku. Niepokojące jest to ,że od początku września w zasadzie nie było we mnie naturalnej ochoty na to by usiąść na rowerze i pedałować w dal. Tak więc jesień w 2024 roku pozostała niemal dziewicza jeśli chodzi o pedałowanie. A szkoda , bo jednak co się nie wykręci w nogach, to się odłoży w pasie. I sie odłożyło, nadspodziewanie szczodrze.

Grudniowy las. © teich

Grudniowy las. © teich
- DST 21.00km
- Teren 20.00km
- Czas 01:46
- VAVG 11.89km/h
- Temperatura 1.0°C
- Sprzęt szatyn Romek
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 21 września 2024
Wkołokominowo
Z minimalną prędkością i maksymalną radością przez znane i mało znane drogi.

Klimaty ostatnich godzin lata © teich

Klimaty ostatnich godzin lata © teich
- DST 27.00km
- Teren 6.00km
- Sprzęt Pożyczak
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 16 września 2024
Dopracowo
Sobota pod znakiem deszczu, niedziela częściowo pod znakiem deszczu. Nawet nie chciało mi się próbować jak się jeździ po mokrym lesie. Generalnie cieszy mnie ,że niebo w końcu podlało ziemię, niestety tym w kotlinie kłodzkiej dostało się solidnie po raz drugi na przestrzeni 30 lat. Jako żywo mam jeszcze w pamięci powódź z 1997, która przetoczyła się przez zlewnię Odry. Czy tym razem również będzie wysoka woda bezlitosna dla okolicznych mieszkańców?
A z bliższych spraw rozpoczyna się kolejny tydzień modernizacji skrzyżowania Sienkiewicza i Dworcowej w Piasecznie.

Tak wyglądało skrzyżowanie w poniedziałek © teich

Tak wyglądało w piątek, jest bardziej kolorowo © teich
A z bliższych spraw rozpoczyna się kolejny tydzień modernizacji skrzyżowania Sienkiewicza i Dworcowej w Piasecznie.

Tak wyglądało skrzyżowanie w poniedziałek © teich

Tak wyglądało w piątek, jest bardziej kolorowo © teich
- DST 31.00km
- Teren 1.00km
- Czas 01:46
- VAVG 17.55km/h
- Kalorie 350kcal
- Sprzęt szatyn Romek
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 13 września 2024
Dopracowo w skraplającej się mgle
Poranek z pogoda jaką lubię. Mgliście ale dość ciepło, najlepiej mi się oddycha w taką pogodę. Ubranie dosyć szybko zrobiło się wilgotne od osiadającej mgły, jednak te pastelowe widoki wszystko wynagradzają.
Powrót w całkiem ciepłych choć pochmurnych klimatach

Wystarczyła jedna noc i kawałek dnia by na polu wilanowskim zniknął sprzęt wojskowy a rozgościł się piknik integracyjny © teich

Na sobotę została zaplanowana impreza reklamująca się jako największa integracja rowerowa w Polsce © teich
Powrót w całkiem ciepłych choć pochmurnych klimatach

Wystarczyła jedna noc i kawałek dnia by na polu wilanowskim zniknął sprzęt wojskowy a rozgościł się piknik integracyjny © teich

Na sobotę została zaplanowana impreza reklamująca się jako największa integracja rowerowa w Polsce © teich
- DST 61.00km
- Teren 5.00km
- Czas 03:38
- VAVG 16.79km/h
- Temperatura 10.0°C
- Kalorie 714kcal
- Sprzęt szatyn Romek
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 12 września 2024
Odpracowo i przypadkowo na piknik wojskowy
Wracając do domu musiałem już wbić się w koszulkę z długim rękawem, a w Zalesiu Dolnym nawet założyłem kurtkę. Powrót przeciągnął się o wizytę na polu wilanowskim , na którym wystawiało się wojsko ze sprzętem bojowym na okoliczność Święta Wojsk Lądowych.
Na pamiątkę zostały nie tylko fotki i liczne informacje z rozmów z żołnierzami ale również chleb poligonowy, który zapakowałem sobie już na piątek do pracy. Grochówka była ale szybko "wyszła". Przy okazji zobaczyłem z bliska nowo zakupione koreański czołg i haubicę, w której można było rzucić okiem również na wnętrze przedziału bojowego.
Szkoda jedynie, że ten piknik nie był tak rozreklamowany, miałem wrażenie, że wszyscy obecni, tak jak i ja, znaleźli się tam przez przypadek, a ci którzy już zawitali byli rzeczywiście zainteresowani, a dzieci wręcz zauroczone.

Piknik wojsk lądowych z okazji ich święta na wilanowskich polach - 12-09-2024 © teich

Bardzo sympatycznie śpiewał jakiś zespół wojskowy © teich

Wśród repertuaru również "Show must go on" © teich

Niemiecki Leopard i koreański A2 © teich

K2 - dla dzieci prawdziwa atrakcja, żadne tam plastikowe zabawki , tylko 50 tonowy czołg © teich
Jak się dowiedziałem od jednego z żołnierzy z obsługi K2 ma doskonałą celność, na dystansie 2400 metrów strzelali do tarczy 60 x60 cm trafiając za pierwszym razem a za drugim w przestrzelinę po pierwszym pocisku. Także tego, nie tylko Janek Kos potrafił z karabinku strzelić dwa razy w to samo miejsce.

Nasza poczciwa, choć już niemal legendarna haubica Krab © teich
Jako ciekawostka- pocisk waży drobne 40 kg i do haubicy trzeba go wsadzić ręcznie, potem do lufy robi to już półautomat, ręcznie dodaje się jedynie ładunek miotający. Obsługa chwaliła nasze Kraby, jako obszerniejsze wewnątrz w stosunku do koreańskich haubic A9.

Haubica K9 prosto z Korei © teich

Wyrzutni Himars © teich

Kuguar- jeden z ładniejszych pojazdów naszego wojska - prawie en face © teich

Kuguar- jeden z ładniejszych pojazdów naszego wojska - lewy profil © teich
Sylwetka przypomina mi angielski wóz bojowy Saracen jeszcze z czasów walk o utrzymanie afrykańskich kolonii.
W tle widać jeszcze nasze Rosomaki, do których straciliśmy licencję w wyniku nieudolności* / niedbałości* / niekompetencji* / niegospodarności* naszych władz.
* - właściwe zakreślić, można wielokrotnie.
Na pamiątkę zostały nie tylko fotki i liczne informacje z rozmów z żołnierzami ale również chleb poligonowy, który zapakowałem sobie już na piątek do pracy. Grochówka była ale szybko "wyszła". Przy okazji zobaczyłem z bliska nowo zakupione koreański czołg i haubicę, w której można było rzucić okiem również na wnętrze przedziału bojowego.
Szkoda jedynie, że ten piknik nie był tak rozreklamowany, miałem wrażenie, że wszyscy obecni, tak jak i ja, znaleźli się tam przez przypadek, a ci którzy już zawitali byli rzeczywiście zainteresowani, a dzieci wręcz zauroczone.

Piknik wojsk lądowych z okazji ich święta na wilanowskich polach - 12-09-2024 © teich

Bardzo sympatycznie śpiewał jakiś zespół wojskowy © teich

Wśród repertuaru również "Show must go on" © teich

Niemiecki Leopard i koreański A2 © teich

K2 - dla dzieci prawdziwa atrakcja, żadne tam plastikowe zabawki , tylko 50 tonowy czołg © teich
Jak się dowiedziałem od jednego z żołnierzy z obsługi K2 ma doskonałą celność, na dystansie 2400 metrów strzelali do tarczy 60 x60 cm trafiając za pierwszym razem a za drugim w przestrzelinę po pierwszym pocisku. Także tego, nie tylko Janek Kos potrafił z karabinku strzelić dwa razy w to samo miejsce.

Nasza poczciwa, choć już niemal legendarna haubica Krab © teich
Jako ciekawostka- pocisk waży drobne 40 kg i do haubicy trzeba go wsadzić ręcznie, potem do lufy robi to już półautomat, ręcznie dodaje się jedynie ładunek miotający. Obsługa chwaliła nasze Kraby, jako obszerniejsze wewnątrz w stosunku do koreańskich haubic A9.

Haubica K9 prosto z Korei © teich

Wyrzutni Himars © teich

Kuguar- jeden z ładniejszych pojazdów naszego wojska - prawie en face © teich

Kuguar- jeden z ładniejszych pojazdów naszego wojska - lewy profil © teich
Sylwetka przypomina mi angielski wóz bojowy Saracen jeszcze z czasów walk o utrzymanie afrykańskich kolonii.
W tle widać jeszcze nasze Rosomaki, do których straciliśmy licencję w wyniku nieudolności* / niedbałości* / niekompetencji* / niegospodarności* naszych władz.
* - właściwe zakreślić, można wielokrotnie.
- DST 30.00km
- Czas 01:40
- VAVG 18.00km/h
- Temperatura 18.0°C
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 9 września 2024
Do i odpracowo
Bez historii, może tylko tyle ,że wracając po raz pierwszy od naprawdę długiego czasu poczułem pojedyncze kropelki na skórze. Zapowiedź zmiany pogody.

Jest takie miejsce w Polsce, że droga rowerowa jest lepsza niż droga dla samochodów © teich

Jest takie miejsce w Polsce, że droga rowerowa jest lepsza niż droga dla samochodów © teich
- DST 65.00km
- Teren 5.00km
- Czas 03:47
- VAVG 17.18km/h
- Sprzęt szatyn Romek
- Aktywność Jazda na rowerze