Środa, 12 sierpnia 2026
Do i odpracowo
Bez historii, no może poza tym, że serwis telefonów komórkowych stwierdził, że w moim samsungu a52 już nie wskrzeszą życia, więc przesiadka kart sim na 16 letniego xiaomi.

Fontanny na placu miejskim © teich
Widzę ,że serwis photobikestats zaczyna żyć niezależnie od autora zdjęć dopisując swoje tytuły , ot takie nowe doświadczenie

Fontanny na placu miejskim © teich
Widzę ,że serwis photobikestats zaczyna żyć niezależnie od autora zdjęć dopisując swoje tytuły , ot takie nowe doświadczenie
- DST 60.00km
- Czas 03:38
- VAVG 16.51km/h
- Sprzęt szatyn Romek
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 11 sierpnia 2026
Do i odpracowo
Po dłuższej przerwie pojechałem do pracy na Romku, głównie dlatego, że w nocy z poniedziałku na wtorek przechodziła burza i spodziewałem się ,że ubrudzę rower żwirem i piaskiem, który podnoszony jest przez przednie koło na cały napęd i spód roweru. A Romka nie jest mi ani trochę żal, to rower do każdego użycia.

Poranna ulica Orszady© teich

Poranna ulica Orszady© teich
- DST 70.00km
- Teren 4.00km
- Czas 03:50
- VAVG 18.26km/h
- Sprzęt szatyn Romek
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 10 sierpnia 2026
Do i odpracowo
W sobotę Basso otrzymał nową oponę na przód, wcześniejsza już miała na powierzchni tocznej masę przetarć do wewnętrznej struktury , która "świeciła" kremowymi kleksami. Na allegro kupiłem kolejną oponkę 28x700 tym razem Panaracer Tour, mam nadzieję ,że będzie mnie woziła co najmniej 5 kolejnych lat, poprzednia Schwalbe Delta Cruiser , kupiona była używana i przejechała na przodzie prawie 10 tysięcy kilometrów w 6 lat.

Pole z balotami siana © teich

Pole z balotami siana © teich
- DST 85.00km
- Czas 03:44
- VAVG 22.77km/h
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 9 sierpnia 2026
Na uroczystości rocznicowe do Piskórki
W ubiegłym roku miałem okazję brać udział w uroczystościach rocznicowych upamiętniających potyczkę zbrojną akowców i hitlerowców, która miała miejsce 10 sierpnia 1944 roku. Ponieważ w tym roku nie uczestniczyłem ani w obchodach wybuchu PW1994 ani w masie powstańczej to nijako czułem się w obowiązku zamanifestować patriotyzm swoim uczestnictwem w obchodach w Piskórce. Uroczystość rozpoczęła się polową mszą świętą sprawowaną przez księdza kanonika Jana Popiela - proboszcza z Jazgarzewa. Ze strony organizatora uroczystość prowadził radny z Łosia pan Krzysztof Wiśniewski a wśród oficjeli była pani starosta piaseczyńska oraz pani wicewójt z Prażmowa Przy okazji oprócz mszy był tradycyjny wyszynk zorganizowany przez miejscowe koło gospodyń wiejskich. Z różnych pyszności - a nie spróbowałem nawet połowy - pochwalę gospodynie za przygotowanie klusków ziemniaczanych z okrasą, u mnie w domu mówiło się a to przecieraki, u teściowej to szare kluski. Były pyszne

Organizatorzy przygotowują się do uroczystości. © teich

Ksiądz kanonik Jan Popiel © teich

Składanie wieńców i kwiatów pod obeliskiem pamiątkowym © teich

Organizatorzy przygotowują się do uroczystości. © teich

Ksiądz kanonik Jan Popiel © teich

Składanie wieńców i kwiatów pod obeliskiem pamiątkowym © teich
- DST 20.00km
- Teren 8.00km
- Temperatura 24.0°C
- Sprzęt szatyn Romek
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 7 sierpnia 2026
Do i odpracowo
Wczoraj wyruszyła na pątniczy szlak kolejna już Warszawska Pielgrzymka Piesza. Kilka grup nocowało w pobliskich Bogatkach i dziś rano jadąc do pracy mogłem ich pozdrawiać . Niech dobry Bóg spełni ich intencje , z którymi wyruszyli do Częstochowy.

Na pielgrzymkowym szlaku © teich

Na pielgrzymkowym szlaku © teich
- DST 63.00km
- Teren 2.00km
- Czas 03:45
- VAVG 16.80km/h
- Sprzęt szatyn Romek
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 7 sierpnia 2026
Do i odpracowo
Plany się pozmieniały i mogłem kolejny raz rowerem dojechać do pracy i z niej powrócić. Po południu żar, że jechałem sobie bez spiny, takim tempem, które dawało komfort panowania nad rowerem i ciałem. Po drodze jeszcze byłem zmuszony pojechać na komisariat policji w Konstancinie po to by zawieźć znaleziony portfel. Wieczorem dostałem sygnał, że zguba została zwrócona właścicielowi.

Poranek w Wilanowie © teich

Znaleziony portfel © teich

Poranek w Wilanowie © teich

Znaleziony portfel © teich
- DST 63.00km
- Teren 1.00km
- Czas 03:15
- VAVG 19.38km/h
- VMAX 35.10km/h
- Temperatura 33.0°C
- Kalorie 1972kcal
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 3 sierpnia 2026
Pierwsza sierpniowa jazda
Nie chciało mi się jechać ani 1 sierpnia na świętowanie godziny W, ani 2 sierpnia na Powstańczą Masę. Ale poniedziałkowy dojazd do i z pracy musiał być. I chyba to wszystko co będzię w tym tygodniu.

Warsaw cicle chic © teich

Warsaw cicle chic © teich
- DST 67.00km
- Czas 03:20
- VAVG 20.10km/h
- Temperatura 26.0°C
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 31 lipca 2026
Do i odpracowo
Poranek bardzo ciepły , coś koło 20 stopni przed 6 rano, aż dopingowało do tego by pedałować, pedałować, pedałować.

Hipopotamy w piaseczyńskiej fontannie. © teich

Hipopotamy w piaseczyńskiej fontannie. © teich
- DST 71.00km
- Czas 03:20
- VAVG 21.30km/h
- Temperatura 34.0°C
- Kalorie 1888kcal
- Podjazdy 420m
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 29 lipca 2026
Kategoria wwsW
Do i odpracowo
Po południu musiałem podjechać do sklepu z częściami dla gazowników, a wracając wtargnąłem na zamknięte osiedle w kwarta le ulic Racławicka, Żwirki i Wigury, Woronicza, Etiudy Rewolucyjnej i Miłobędzkiej.
Tam objechałem sobie przekształcony w sadzawkę kawałek dawnej fosy fortu Mokotów.

Staw w Marinie Mokotów © teich

Staw w Marinie Mokotów widok w stronę południową © teich
I szukając wyjazdu, co wcale nie było takie intuicyjne doszedłem do wniosku ,że mieszkanie w takim gettcie jest straszne. Np z powodu ważnego powodu (pandemia chociażby) mieszkańcom zamknie się elektrycznie wszystkie furtki i bramy wyjazdowe i mają więzienie na własne życzenie. A nie przepraszam to jest ideał miasta 15 minutowego.
Tam objechałem sobie przekształcony w sadzawkę kawałek dawnej fosy fortu Mokotów.

Staw w Marinie Mokotów © teich

Staw w Marinie Mokotów widok w stronę południową © teich
I szukając wyjazdu, co wcale nie było takie intuicyjne doszedłem do wniosku ,że mieszkanie w takim gettcie jest straszne. Np z powodu ważnego powodu (pandemia chociażby) mieszkańcom zamknie się elektrycznie wszystkie furtki i bramy wyjazdowe i mają więzienie na własne życzenie. A nie przepraszam to jest ideał miasta 15 minutowego.
- DST 72.00km
- Czas 03:46
- VAVG 19.12km/h
- Kalorie 2021kcal
- Podjazdy 499m
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 26 lipca 2026
Kategoria znasz li ten kraj
Łódzkie po raz kolejny - gminobranie
Ten wyjazd chodził mi p[o głowie od baaardzo dawna. Źródłem był zobaczony kiedyś plakat- Koluszki serce Polski czy jakoś tak podobnie. Teraz była doskonała okazja by nadrobić brakujące gminy na terenie Parku Krajobrazowego Wzniesień Łódzkich.
Bardzo lubię to województwo i dzisiejsza wyprawa rowerowa mnie w tym utwierdziła. Choć po raz pierwszy od nie pamiętam kiedy bardziej byłem nastawiony na radość z jazdy niż na odkrycia krajoznawcze. Dodatkowo kłopotem były liczne msze poranne, które częściowo nie pozwalały na to by oglądać wnętrza kościołów. Plan minimum to była podróż z Koluszek nieco okrętną drogą do Skierniewic. Planem maksimum było dokończenie ze Skierniewice do domu przez sanktuarium w Miedniewicach a i tak wyszedł plan optimum z powrotem przez Kamion (ależ tu wielu kajakarzy!), Puszczę Mariańską i Mszczonów .

Dworzec w Koluszkach- zawsze będzie mi się kojarzył z "Balem na stacji w Koluszkach" © teich

Kościół pw. św. Andrzeja w Dmosinie © teich

Wnętrze kościoła pw. św. Andrzeja w Dmosinie © teich

Kościół pw. św. Kazimierza Królewicza w Łyszkowicach © teich

Maków zaprasza © teich

Dawny pałac prymasowski w Skierniewicach © teich

Kamion cmentarz żołnierzy niemieckch © teich

Kamion cmentarz żołnierzy rosyjskich © teich
Bardzo lubię to województwo i dzisiejsza wyprawa rowerowa mnie w tym utwierdziła. Choć po raz pierwszy od nie pamiętam kiedy bardziej byłem nastawiony na radość z jazdy niż na odkrycia krajoznawcze. Dodatkowo kłopotem były liczne msze poranne, które częściowo nie pozwalały na to by oglądać wnętrza kościołów. Plan minimum to była podróż z Koluszek nieco okrętną drogą do Skierniewic. Planem maksimum było dokończenie ze Skierniewice do domu przez sanktuarium w Miedniewicach a i tak wyszedł plan optimum z powrotem przez Kamion (ależ tu wielu kajakarzy!), Puszczę Mariańską i Mszczonów .

Dworzec w Koluszkach- zawsze będzie mi się kojarzył z "Balem na stacji w Koluszkach" © teich

Kościół pw. św. Andrzeja w Dmosinie © teich

Wnętrze kościoła pw. św. Andrzeja w Dmosinie © teich

Kościół pw. św. Kazimierza Królewicza w Łyszkowicach © teich

Maków zaprasza © teich

Dawny pałac prymasowski w Skierniewicach © teich

Kamion cmentarz żołnierzy niemieckch © teich

Kamion cmentarz żołnierzy rosyjskich © teich
- DST 122.00km
- Czas 05:50
- VAVG 20.91km/h
- Temperatura 28.0°C
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze


