Wtorek, 10 marca 2026
Pierwsza jazda w 2026
Choć zima odpuściła już dobre kilkanaście dni temu , to kryzys mentalny ciągle powodował odwleczenie aktywności rowerowych. Wstyd się przyznać ,że to pierwszy sezon od ponad 20 (?) lat , kiedy nie czuję żadnego zapału by pedałować przed siebie. Do wtorku 10 marca. Tym razem przełamując wszelkie niechęci wsiadłem na rower i "pomknąłem" z pracy do domu zahaczając o zajęcia rehabilitacyjne na Ursynowie. Na usprawiedliwienie ślimaczego tempa mam jedynie błądzenie po uliczkach i chodnikach Stokłosów oraz nieśpieszną jazdę w ciemnościach z arcygłupiego powodu - nie zamontowałem przedniej lampki. Nie przyszło mi do głowy ,że wychodząc z rehabilitacji będe miał godzinę w plecy i będę wyjeżdżał z Warszawy już o zmroku. Głupota przez duże G.
Od takiego poziomu gmin startuję w 2026

© teich
Od takiego poziomu gmin startuję w 2026

© teich
- DST 31.00km
- Czas 02:01
- VAVG 15.37km/h
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj


