Wpisy archiwalne w miesiącu
Maj, 2026
| Dystans całkowity: | 575.26 km (w terenie 72.00 km; 12.52%) |
| Czas w ruchu: | 37:51 |
| Średnia prędkość: | 14.67 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 48.40 km/h |
| Suma podjazdów: | 2793 m |
| Suma kalorii: | 12307 kcal |
| Liczba aktywności: | 12 |
| Średnio na aktywność: | 47.94 km i 3h 26m |
| Więcej statystyk | |
Sobota, 2 maja 2026
Niech się święci nasza Białoczerwona
Kolejne popołudnie na rowerze. Sezon grillowy na mijanych działkach w Nowym Prażmowie rozpoczęty i kontynuowany. Dość powiedzieć ,że w sklepie Lewiatana w Łosiu zostały tylko kiełbasy po 50 parę zł / kg, pieczywo zostało tylko jakieś resztki pumpernikla , musztardy również przerzedzone. Nawet z lodami mały wybór. Za to piwa i gorzały skolko ugodno.
W lesie pięknie kwitnie czeremcha zwyczajna, na działkach głównie lilaki.

Popołudniowy weekendowy spokój © teich

Wieczorne słońce © teich

Leśna znajda, z daleka nie wiedzieliśmy co to za diabeł idzie naprzeciw nam © teich
W lesie pięknie kwitnie czeremcha zwyczajna, na działkach głównie lilaki.

Popołudniowy weekendowy spokój © teich

Wieczorne słońce © teich

Leśna znajda, z daleka nie wiedzieliśmy co to za diabeł idzie naprzeciw nam © teich
- DST 24.00km
- Teren 17.00km
- Czas 01:56
- VAVG 12.41km/h
- Sprzęt szatyn Romek
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 1 maja 2026
Niech się święci 1. maja
Jak byłem mały chłopiec to pamiętam, że o 8 rano zaczynała się transmisja z Placu Czerwonego w Moskwie tamtejszego pochodu przyjmowanego przez Leonida Breżniewa z cała świtą.. Zaczynała sie od przeglądu a potem przemarszu wojska radzieckiego, co mi bardzo imponowało te tanki, te rakietowozy, te szeregi dzielnie prężące pierś. A jak zaczynali iść ludzie pracy Moskwy i okolic transmisję kończono, bo zaczynała sie transmisja z pochodu w Warszawie. Ta odbywała się bez udziału wojska, chyba ,że moja pamięć już czegoś nie przywołuje. To były czasy dziecięce a potem i młodzieżowe. Dziś 1 maja nawet w kościele jest celebrowany bardzo po cichu jako dzień św. Józefa robotnika, za to z przytupem i wigorem cała Polska od Bałtyku po Tatry ma tego dnia Narodowy Dzień Grillowania - a pochody po ulicach miast zostały zmienione na pochody na zieloną trawkę by o ile pogoda pozwala rozpocząć sezon piknikowania i kucharzenia w terenie.
Ten przydługi wstęp to nawiązanie do tego co podpowiadał nos podczas popołudniowej przejażdżki rowerowej. Wszędzie zapach i gdzieniegdzie również widok dymu z grilli ogrodowych, plenerowych, jednorazowych dla par i rozbudowanych dla całych rodzin i znajomych. Niech duch w narodzie trwa - nie wiem czy wspomniano o tym w wysyłanym samouczku jak postępować w sytuacjach ekstremalnych, ale powinien tam się znaleźć rozdział poświęcony grillowaniu, bo to zadziała gdy nie będzie gazu, prądu, wody.

Przez las ustanowski © teich
Ten przydługi wstęp to nawiązanie do tego co podpowiadał nos podczas popołudniowej przejażdżki rowerowej. Wszędzie zapach i gdzieniegdzie również widok dymu z grilli ogrodowych, plenerowych, jednorazowych dla par i rozbudowanych dla całych rodzin i znajomych. Niech duch w narodzie trwa - nie wiem czy wspomniano o tym w wysyłanym samouczku jak postępować w sytuacjach ekstremalnych, ale powinien tam się znaleźć rozdział poświęcony grillowaniu, bo to zadziała gdy nie będzie gazu, prądu, wody.

Przez las ustanowski © teich
- DST 20.00km
- Teren 17.00km
- Temperatura 23.0°C
- Sprzęt szatyn Romek
- Aktywność Jazda na rowerze


