Wpisy archiwalne w miesiącu
Lipiec, 2026
| Dystans całkowity: | 772.00 km (w terenie 43.00 km; 5.57%) |
| Czas w ruchu: | 37:43 |
| Średnia prędkość: | 19.10 km/h |
| Suma podjazdów: | 919 m |
| Suma kalorii: | 3909 kcal |
| Liczba aktywności: | 17 |
| Średnio na aktywność: | 45.41 km i 2h 41m |
| Więcej statystyk | |
Piątek, 31 lipca 2026
Do i odpracowo
Poranek bardzo ciepły , coś koło 20 stopni przed 6 rano, aż dopingowało do tego by pedałować, pedałować, pedałować.

Hipopotamy w piaseczyńskiej fontannie. © teich

Hipopotamy w piaseczyńskiej fontannie. © teich
- DST 71.00km
- Czas 03:20
- VAVG 21.30km/h
- Temperatura 34.0°C
- Kalorie 1888kcal
- Podjazdy 420m
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 29 lipca 2026
Kategoria wwsW
Do i odpracowo
Po południu musiałem podjechać do sklepu z częściami dla gazowników, a wracając wtargnąłem na zamknięte osiedle w kwarta le ulic Racławicka, Żwirki i Wigury, Woronicza, Etiudy Rewolucyjnej i Miłobędzkiej.
Tam objechałem sobie przekształcony w sadzawkę kawałek dawnej fosy fortu Mokotów.

Staw w Marinie Mokotów © teich

Staw w Marinie Mokotów widok w stronę południową © teich
I szukając wyjazdu, co wcale nie było takie intuicyjne doszedłem do wniosku ,że mieszkanie w takim gettcie jest straszne. Np z powodu ważnego powodu (pandemia chociażby) mieszkańcom zamknie się elektrycznie wszystkie furtki i bramy wyjazdowe i mają więzienie na własne życzenie. A nie przepraszam to jest ideał miasta 15 minutowego.
Tam objechałem sobie przekształcony w sadzawkę kawałek dawnej fosy fortu Mokotów.

Staw w Marinie Mokotów © teich

Staw w Marinie Mokotów widok w stronę południową © teich
I szukając wyjazdu, co wcale nie było takie intuicyjne doszedłem do wniosku ,że mieszkanie w takim gettcie jest straszne. Np z powodu ważnego powodu (pandemia chociażby) mieszkańcom zamknie się elektrycznie wszystkie furtki i bramy wyjazdowe i mają więzienie na własne życzenie. A nie przepraszam to jest ideał miasta 15 minutowego.
- DST 72.00km
- Czas 03:46
- VAVG 19.12km/h
- Kalorie 2021kcal
- Podjazdy 499m
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 26 lipca 2026
Kategoria znasz li ten kraj
Łódzkie po raz kolejny - gminobranie
Ten wyjazd chodził mi p[o głowie od baaardzo dawna. Źródłem był zobaczony kiedyś plakat- Koluszki serce Polski czy jakoś tak podobnie. Teraz była doskonała okazja by nadrobić brakujące gminy na terenie Parku Krajobrazowego Wzniesień Łódzkich.
Bardzo lubię to województwo i dzisiejsza wyprawa rowerowa mnie w tym utwierdziła. Choć po raz pierwszy od nie pamiętam kiedy bardziej byłem nastawiony na radość z jazdy niż na odkrycia krajoznawcze. Dodatkowo kłopotem były liczne msze poranne, które częściowo nie pozwalały na to by oglądać wnętrza kościołów. Plan minimum to była podróż z Koluszek nieco okrętną drogą do Skierniewic. Planem maksimum było dokończenie ze Skierniewice do domu przez sanktuarium w Miedniewicach a i tak wyszedł plan optimum z powrotem przez Kamion (ależ tu wielu kajakarzy!), Puszczę Mariańską i Mszczonów .

Dworzec w Koluszkach- zawsze będzie mi się kojarzył z "Balem na stacji w Koluszkach" © teich

Kościół pw. św. Andrzeja w Dmosinie © teich

Wnętrze kościoła pw. św. Andrzeja w Dmosinie © teich

Kościół pw. św. Kazimierza Królewicza w Łyszkowicach © teich

Maków zaprasza © teich

Dawny pałac prymasowski w Skierniewicach © teich

Kamion cmentarz żołnierzy niemieckch © teich

Kamion cmentarz żołnierzy rosyjskich © teich
Bardzo lubię to województwo i dzisiejsza wyprawa rowerowa mnie w tym utwierdziła. Choć po raz pierwszy od nie pamiętam kiedy bardziej byłem nastawiony na radość z jazdy niż na odkrycia krajoznawcze. Dodatkowo kłopotem były liczne msze poranne, które częściowo nie pozwalały na to by oglądać wnętrza kościołów. Plan minimum to była podróż z Koluszek nieco okrętną drogą do Skierniewic. Planem maksimum było dokończenie ze Skierniewice do domu przez sanktuarium w Miedniewicach a i tak wyszedł plan optimum z powrotem przez Kamion (ależ tu wielu kajakarzy!), Puszczę Mariańską i Mszczonów .

Dworzec w Koluszkach- zawsze będzie mi się kojarzył z "Balem na stacji w Koluszkach" © teich

Kościół pw. św. Andrzeja w Dmosinie © teich

Wnętrze kościoła pw. św. Andrzeja w Dmosinie © teich

Kościół pw. św. Kazimierza Królewicza w Łyszkowicach © teich

Maków zaprasza © teich

Dawny pałac prymasowski w Skierniewicach © teich

Kamion cmentarz żołnierzy niemieckch © teich

Kamion cmentarz żołnierzy rosyjskich © teich
- DST 122.00km
- Czas 05:50
- VAVG 20.91km/h
- Temperatura 28.0°C
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 26 lipca 2026
Do pociągu
Podjazd do pociągu SKM w kierunku Warszawy Zachodniej
- DST 12.00km
- Czas 00:29
- VAVG 24.83km/h
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 25 lipca 2026
Po chrzan
Na poniedziałek mam zaplanowaną dostawę ponad 20 kg ogórków na zimowe przetwory. Trzeba było ogarnąć chrzan. No i ogarnąłem
Po drodze wracając przez las natknąłem się na polanie uroczyska Henryków na grupę przygotowującą się do noclegu w lesie. Pomyślności

Obóz w uroczysku Henryków © teich
Po drodze wracając przez las natknąłem się na polanie uroczyska Henryków na grupę przygotowującą się do noclegu w lesie. Pomyślności

Obóz w uroczysku Henryków © teich
- DST 19.00km
- Teren 7.00km
- Sprzęt szatyn Romek
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 24 lipca 2026
Odpracowo- między deszczem i deszczem
Wyszedłem pół godziny przed 16. Jadąc w kierunku Konstancina widziałem czarną chmurę przed sobą, gdy minąłem Bielawę skręciłem na Kierszek. I to była dobra decyzja. Chmura z i opadami krótko przed moim dotarciem do Ogrodu Botanicznego w Powsinie zakończyła swoją żywotność i przesunęła się z opadami w kierunku Konstancina i Jeziorny. Do domu dojechałem prawie na sucho, bo skarpetki i buty zmoczyły się od wody zalegającej na asfalcie.
15 minut po dojechaniu do domu, jeszcze jak brałem prysznic znów nadeszła chmura z intensywnym choć krótkim deszczem. Ale to już mogłem obserwować będąc w domu.

.... asfalt ulic jestjuż mokry jak brzuch ryby.... © teich
15 minut po dojechaniu do domu, jeszcze jak brałem prysznic znów nadeszła chmura z intensywnym choć krótkim deszczem. Ale to już mogłem obserwować będąc w domu.

.... asfalt ulic jestjuż mokry jak brzuch ryby.... © teich
- DST 40.00km
- Czas 01:51
- VAVG 21.62km/h
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 23 lipca 2026
Dopracowo
Romek odstawiony, Basso wrócił do używania, Dziś jadąc do pracy ścieżką wzdłuż Puławskiej nie spotkałem żadnego rowerzysty ani hulajnożnika kierującego się ku Warszawie. Sezon urlopowy wyludnia w sposób widoczny ulice.

Mauzoleum Potockich w Wilanowie© teich
Na zdjęciu mauzoleum Potockich w Wilanowie. Puste. Aleksandra Potocka z Lubomirskich ostatecznie spoczęła w krypcie kaplicy Potockich na nieodległym cmentarzu wilanowskim
Stanisław Kostka Potocki ( ten co wymyślił Ciemnogród) pochowany zaś został w stojącym tuż obok kościele św. Anny.

Mauzoleum Potockich w Wilanowie© teich
Na zdjęciu mauzoleum Potockich w Wilanowie. Puste. Aleksandra Potocka z Lubomirskich ostatecznie spoczęła w krypcie kaplicy Potockich na nieodległym cmentarzu wilanowskim
Stanisław Kostka Potocki ( ten co wymyślił Ciemnogród) pochowany zaś został w stojącym tuż obok kościele św. Anny.
- DST 30.00km
- Czas 01:30
- VAVG 20.00km/h
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 22 lipca 2026
Odpracowo
We wtorek jadąc do pracy samochodem zabrałem ze sobą rower do środka samochodu z zamysłem ,że wrócę sobie po południu na dwóch kółkach. Wtorkowe popołudnie stanęło jednak pod znakiem padającego deszczu, więc powrót rowerem przesunięty został na środowe popołudnie. Przy okazji ,że wracałem Romkiem, więc nie było przeciwskazań by poruszać się również po drogach polnych i leśnych, więc od przejazdu kolejowego w Żabieńcu aż prawie pod dom jechałem duktami leśnymi zbierając w butach pokaźną kolekcję piachu i żwiru.

Opady z ostatnich dni trochę przywróciły błota na leśnych duktach © teich

Opady z ostatnich dni trochę przywróciły błota na leśnych duktach © teich
- DST 34.00km
- Teren 13.00km
- Czas 02:10
- VAVG 15.69km/h
- Temperatura 21.0°C
- Sprzęt szatyn Romek
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 17 lipca 2026
Do i odpracowo
Pogoda sprzyja urlopowiczom ael równiez jest zachęta dla mnie by dojeżdżać na rowerze do pracy. Wychodząc rano po 6 ma,m u siebie na wsi około 16 stopni, ale temperatura szybko rośnie wraz ze wznoszeniem się słońca ponad horyzont Powrót koło Jeziorka Czerniakowskiego by sprawdzić jak warszawiacy korzystają z ochłody w wodzie.

Upalny dzień nad Jeziorkiem Czerniakowskim © teich

Upalny dzień nad Jeziorkiem Czerniakowskim © teich

Upalny dzień nad Jeziorkiem Czerniakowskim © teich

Upalny dzień nad Jeziorkiem Czerniakowskim © teich
- DST 54.00km
- Teren 1.00km
- Czas 02:53
- VAVG 18.73km/h
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 16 lipca 2026
Doi odpracowo
Wczoraj wracając z ulicy Kazury skierowałem się ku rezerwatowi Las Kabacki skręcając w ulicę Moczydłowską, następnie obok obiektów wojskowych dojechałem do drogi rowerowej biegnącej wzdłuż Puławskiej. Dziś rano powtórzyłem trasę ale w kierunku na Wilanów. Wyszło zacnie, przy okazji odkryłem jeszcze jeden mural na jednym z bloków na Kazury z podobizną chyba Zofii Stryjeńskiej. To już trzeci poznany w tamtych okolicach- pierwszym był oczywiście "Anioł Stróż " upamiętniający postać Romana Wilhelmiego grającego wybitną rolę w serialu "Alternatywy 4". Powrót tą samą trasa- spodobała mi się.

Mural z podobizną Zofii Stryjeńskiej © teich

Mural z podobizną Zofii Stryjeńskiej © teich
- DST 63.00km
- Teren 1.00km
- Czas 03:12
- VAVG 19.69km/h
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze


