Poniedziałek, 3 lipca 2017
Deszcze na lipca pierwszego, drugiego, zapowiedzią deszczu czterdziestodniowego..*
Lipiec jest symbolem najcieplejszego miesiąca w naszym kraju. Pierwsze jego dni w tym roku nie chcą potwierdzić tej tezy. O tyle napawa to smutkiem ,że to jednak najpopularniejszy miesiąc urlopowy zważywszy oczekiwania słonecznej pogody i jednocześnie długiego dnia.
Dzisiejszy ranek malował niebo wędrującymi chmurami i wiatrem z zachodu, na szczęście bez zapowiedzi kolejnych opadów deszczu, były nawet krótkie chwile gdy słońce znalazło okienko w kłębiastych obłokach zasnuwających w dużej części błękit nieba.
Dziś na Puławskiej, Ursynowie, Wilanowie spotkałem rano niewielu rowerzystów. Nawet na ścieżce wzdłuż Sobieskiegogdzie zwykle jechały całe kolejki dziś oprócz mnie jeszcze dwoje innych rowerzystów . A co z pozostałymi ? Śpią? Wyjechali na urlopy? Wystraszyli się wskazań termometru? Czy może łopoczące liśćmi gałęzie zatrzymały ich w domu?
A po powrocie do domu kąpiel dla roweru. Po ostatnich ulewach złapał piasku i miejskiego syfu. Należy mu się czyszczenie i smarowanie.

Poranny Wilanów © teich
- DST 63.00km
- Czas 01:25
- VAVG 44.47km/h
- Temperatura 16.0°C
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj