Poniedziałek, 15 maja 2017
dodomowo
Powrót z wycieczki do Warszawy pociągiem KM, całkiem
sprawnie od ruszenia w Sochaczewie do wyjścia na peron Warszawy Zachodniej
raptem 50 minut. Przy okazji zobaczyłem, że jest wybudowany po stronie
południowej niewielka hala stacyjna dworca
Warszawa Zachodnia, za to czysta ,i jasna. Pozostały dystans przemierzony z Dworca Zachodniego
do domu. Ostatnie 2 kilometry mogły być w deszczu ale schroniłem się na ok 30
minut w sklepie, potem już było słonecznie.

Ciemna chmura odchodzi , pojawia się błekit nieba i słońce © teich

Ciemna chmura odchodzi , pojawia się błekit nieba i słońce © teich
- DST 36.00km
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 15 maja 2017
Nadarzyn-Brwinów-Błonie-Leszno-Kampinos- Brochów- Wyszogród-Sochaczew
Od naprawdę bardzo dawna próbowałem odwiedzić na rowerze
Leszno. I wczoraj nadeszła w końcu ta możliwość
a jak Leszno to i Kampinos i Brochów i Wyszogród. Całkiem miła wycieczka, dzięki
której poznałem, że krajoznawcy na rowerach są mile widzianymi i oczekiwanymi
gośćmi. Podziękowania dla pani wójt z Kampinosu za miła rozmowę,
zainteresowanie i gościnność, przepraszam, za odmowę wypicia
herbaty- czas i droga nagliły a nie byłem pewien stabilności pogody.
Podziękowania dla pana z Muzeum Wisły w Wyszogrodzie za wyjaśnienie co gdzie i
jak można zobaczyć, którędy dojechać i czego oczekiwać przy okazji kolejnej
wizyty. Podziękowania dla pani z Muzeum Bitwy nad Bzurą w Sochaczewie za życzliwość i oferowaną pomoc.
Oraz bezimiennym władzom Brochowa
dziękuję za to jak wygląda okolica bazyliki, oczarowało mnie tamte miejsce, i za skrót przez Bzurę do Wyszogrodu z
pominięciem Śladowa przez rozległe łąki
ponad którymi skowronki i inne ptactwo
znakomicie podkreślało radość z obcowania z przyrodą. W takich chwilach jestem
pełen uznania dla Stwórcy za świat , który nam dał.
Natomiast słowa „Poprawcie się” kieruję do władz Błonia, gdybym nie wiedział gdzie szukać w życiu nie odnalazł bym żadnego z dwóch pozostałości grodzisk. Miejscowi nie wiedzą , oznaczeń brak. Tak , wiem, że Blonie to polska stolica tirostwa i wszystko inne co nie jeździ ciężarówką paszoł won, ale jednak Błonie to miasto wiekowo ponad dwa razy starsze od Warszawy.

Pierwszy przystanek przy kościele w Nadarzynie, to jeden z zaległych Nepomucenów, widoczny jest po lewej stronie na wysokim cokole © teich

Przystanek drugi- Brwinów, głównie ze względu na kościół pw. św. Floriana, ale również w oczy rzucił się niebanalny mural © teich

I rzeczony kościół pw. św. Floriana w Brwinowie © teich

Przystanek nieplanowany - OSP w Biskupicach , na ścianie rzeźba patrona strażaków świętego Floriana. Panom strażakom również dziękuję za możliwość wejścia na teren podczas przygotowań do jakiejś zaplanowanej uroczystości © teich

Przystanek nr 3 po poszukiwaniach dojazdu w końcu trafiłem na polna dróżkę prowadzącą wprost do grodziska Łysa Góra pod Błoniem © teich

Pałąc Łuszczewskich w Lesznie © teich

Wiklinowy jeleń pod siedzibą urzędu gminy w Lesznie © teich
A może to łoś? Wszak łosie są symbolem Kampinoskiego Parku Narodowego.

Skromy budynek urzędu gminy Kampinos , ale pani wójt o wielkim sercu. Serdecznie dziekuję i pozdrawiam © teich

Rozłożysty dąb poświęcony Janowi Pawłowi rośnie II vis'a'vis drewnianego kościoła © teich
Z Kampinosu oczywiście jechałem do Brochowa przez Żelazową Wolę ale te nowe mury od strony drogi jakoś zniechęciły mnie do zatrzymania się, kiedyś odwiedzę tę miejscowość razem z rodziną ale w trakcie eskapady samochodowej.

Przystanek nr 6- bazylika w Brochowie, wszędzie przedstawiana jako sztandarowy przykład obronnego budownictwa sakralnego. Fantastyczne miejsce w tym czasie o tej porze.. Tony Halik zwiedził pół świata a ciekawe czy tutaj zawitał? © teich

Jeden z najfajniejszych opunktów widokowych w Wyszogrodzie. Przynajmniej zadbany i czysty.. Trele ptaków głuszyły nawet huk transportu ciężarowego przetaczającego się po moście © teich

Trasa nr 50 przekracza Wisłę, nikomu nie p[olecam jazdy rowerem wzdłuż tego ciągu tranzytowego © teich

Niektóre miejscowości w Polsce mają tak pieszczotliwe nazwy © teich

Ruiny sochaczewskiego zamku na wysokim brzegu Bzury © teich

Dziedziniec Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Bitwy nad Bzurą © teich
Natomiast słowa „Poprawcie się” kieruję do władz Błonia, gdybym nie wiedział gdzie szukać w życiu nie odnalazł bym żadnego z dwóch pozostałości grodzisk. Miejscowi nie wiedzą , oznaczeń brak. Tak , wiem, że Blonie to polska stolica tirostwa i wszystko inne co nie jeździ ciężarówką paszoł won, ale jednak Błonie to miasto wiekowo ponad dwa razy starsze od Warszawy.

Pierwszy przystanek przy kościele w Nadarzynie, to jeden z zaległych Nepomucenów, widoczny jest po lewej stronie na wysokim cokole © teich

Przystanek drugi- Brwinów, głównie ze względu na kościół pw. św. Floriana, ale również w oczy rzucił się niebanalny mural © teich

I rzeczony kościół pw. św. Floriana w Brwinowie © teich

Przystanek nieplanowany - OSP w Biskupicach , na ścianie rzeźba patrona strażaków świętego Floriana. Panom strażakom również dziękuję za możliwość wejścia na teren podczas przygotowań do jakiejś zaplanowanej uroczystości © teich

Przystanek nr 3 po poszukiwaniach dojazdu w końcu trafiłem na polna dróżkę prowadzącą wprost do grodziska Łysa Góra pod Błoniem © teich

Pałąc Łuszczewskich w Lesznie © teich

Wiklinowy jeleń pod siedzibą urzędu gminy w Lesznie © teich
A może to łoś? Wszak łosie są symbolem Kampinoskiego Parku Narodowego.

Skromy budynek urzędu gminy Kampinos , ale pani wójt o wielkim sercu. Serdecznie dziekuję i pozdrawiam © teich

Rozłożysty dąb poświęcony Janowi Pawłowi rośnie II vis'a'vis drewnianego kościoła © teich
Z Kampinosu oczywiście jechałem do Brochowa przez Żelazową Wolę ale te nowe mury od strony drogi jakoś zniechęciły mnie do zatrzymania się, kiedyś odwiedzę tę miejscowość razem z rodziną ale w trakcie eskapady samochodowej.

Przystanek nr 6- bazylika w Brochowie, wszędzie przedstawiana jako sztandarowy przykład obronnego budownictwa sakralnego. Fantastyczne miejsce w tym czasie o tej porze.. Tony Halik zwiedził pół świata a ciekawe czy tutaj zawitał? © teich

Jeden z najfajniejszych opunktów widokowych w Wyszogrodzie. Przynajmniej zadbany i czysty.. Trele ptaków głuszyły nawet huk transportu ciężarowego przetaczającego się po moście © teich

Trasa nr 50 przekracza Wisłę, nikomu nie p[olecam jazdy rowerem wzdłuż tego ciągu tranzytowego © teich

Niektóre miejscowości w Polsce mają tak pieszczotliwe nazwy © teich

Ruiny sochaczewskiego zamku na wysokim brzegu Bzury © teich

Dziedziniec Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Bitwy nad Bzurą © teich
- DST 111.00km
- Czas 04:20
- VAVG 25.62km/h
- Temperatura 19.0°C
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 12 maja 2017
do i odpracowo
Sporadycznie mi się zdarza by jechać tylko by nabić kilometry. teraz tak było, przy okazji odwiedziłem kościół pw. św. Józefa w Mirkowie gdzie wyhaczyłem starego waypointa.

Kościół pw. św. Józefa w Mirkowie, dzielnicy Konstancina-Jeziorny © teich

Ciągle nieprzejezdy wiadukt nad torami w Alei Kalin. Mial być pierwotnie otwarty na koniec września 2016 czyli 8 miesięcy temu © teich

Kościół pw. św. Józefa w Mirkowie, dzielnicy Konstancina-Jeziorny © teich

Ciągle nieprzejezdy wiadukt nad torami w Alei Kalin. Mial być pierwotnie otwarty na koniec września 2016 czyli 8 miesięcy temu © teich
- DST 84.00km
- Czas 03:52
- VAVG 21.72km/h
- Temperatura 16.0°C
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 11 maja 2017
Nocą po wsiach
W nocy wszystko wygląda inaczej, a księżyc wchodzący w pełnię dyskretnie podświetla ziemię miękkim światłem. Pojechałem również sprawdzić stan Jeziorki- cofnęła sią już do koryta - a kontemplacje nocnych łąk zakłócił głośny plusk w wodzie. Bóbr?
- DST 14.00km
- Temperatura 9.0°C
- Sprzęt Pożyczak
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 10 maja 2017
veturilowo
Rano tradycyjnie zamiast 108 rower veturilo, po południu również zamiast 189 rower veturilo. Ponieważ i tak nie było szansy zdążyć na polonusa więc po drodze odwiedziłem kilka waypointów. Np. odwiedziłem osiedle domów atrialnych na ulicy Orężnej, potem figurę MB przed kościołem św. Katarzyny, potem kościół Dominikanów a potem skierowałem się ku Puławskiej i parkowi Dreszera ale ,że nie chciałem przekroczyć 1 godziny to postanowiłem zmienić rower na stacji Woronicza róg Niepodległości. i niestety to była kicha z pozostałych czterech rowerów jeden był nie do pożyczenia, dwa były zepsute, a jeden przed nosem pożyczyła panienka. Zmieniłem plany i cofnąłem się w kierunku Wilanowskiej, tam pożyczyłem kolejny rower ale siodełko tez miał lipne, przestawiało się w osi góra dół w czasie jazdy. Zatem już nigdzie nie jeździłem tylko dotarłem na Poleczki, gdzie cierpliwie oczekiwałem na kolejny autobus w kierunku Grójca.

Jeden z domów atrialnych prz Orężnej © teich

Figura MB przed kościołem pod wezwaniem św. Katarzyny na Służewcu © teich

Ulica Dominikańska wcale nie biegnie po Starym Mieście, a kościół Dominikanów ma całkiem ciekawą sylwetkę © teich

Wnętrze kościoła dominikańskiego, wewnątrz próba przed pierwszą komunią i nie chcąc przeszkadzać zrobiłem tylko to jedno zdjęcie © teich

Mur przy Wyścigach nie jest jedynym miejscem malarskiej sztuki chodnikowej. Mur wokół terenu zakonu dominikańskiego równiez wymalowany przez graficiarzy, chyba również za aprobatą właścicieli © teich

I inny obrazek w duchu religijnym © teich

A w Alejach Niepodległości spotkałem jeszcze taki przystanek z lat późnego socjalizmu. To jest najpraktyczniejsze rozwiązanie, jeszcze sprzed epoki szklarenek Wyganowskiego i AMSowych ( Angorowych) słupów ogłoszeniowych z funkcją przystankową © teich

Jeden z domów atrialnych prz Orężnej © teich

Figura MB przed kościołem pod wezwaniem św. Katarzyny na Służewcu © teich

Ulica Dominikańska wcale nie biegnie po Starym Mieście, a kościół Dominikanów ma całkiem ciekawą sylwetkę © teich

Wnętrze kościoła dominikańskiego, wewnątrz próba przed pierwszą komunią i nie chcąc przeszkadzać zrobiłem tylko to jedno zdjęcie © teich

Mur przy Wyścigach nie jest jedynym miejscem malarskiej sztuki chodnikowej. Mur wokół terenu zakonu dominikańskiego równiez wymalowany przez graficiarzy, chyba również za aprobatą właścicieli © teich

I inny obrazek w duchu religijnym © teich

A w Alejach Niepodległości spotkałem jeszcze taki przystanek z lat późnego socjalizmu. To jest najpraktyczniejsze rozwiązanie, jeszcze sprzed epoki szklarenek Wyganowskiego i AMSowych ( Angorowych) słupów ogłoszeniowych z funkcją przystankową © teich
- DST 14.00km
- Czas 01:14
- VAVG 11.35km/h
- Temperatura 7.0°C
- Sprzęt Pożyczak
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 8 maja 2017
veturilowo
Poniedziałkowa pogoda zniechęcała do dłuższego korzystania z roweru. Zatem tradycyjnie Polonus i zamiast taboru ZTM rower miejski. Rano rower okazał się być lepszym rozwiązaniem niż samochód, gdy koledzy stali swymi autami w Dolince Służewieckiej w korku spowodowanym kolizją na rogu z Wilanowska , ja przemknąłem sobie bokiem nie tracąc ani minuty w przedzieraniu się trzypasmową
arterią zwężoną przez radiowóz oraz pomoce drogowe do raptem jednego pasa. Zdjęć
nie robiłem, nie mam w zwyczaju epatować bliźnich takimi szczegółami, z całą pewnością
było to głośne rozpoczęcie tygodnia pracy po długim weekendzie. A na
ostrożności trzeba się mieć, gdyż tuz po wypożyczeniu roweru jedna pani chciała
mnie rozjechać wyjeżdżając z osiedla, nie wiem dlaczego. Ja widziałem jej twarz i wzrok skierowany na mnie ( dzień
pochmurny, przednia lampka paląca się w veturilowcach, moje oczojebne
rękawiczki), co mnie przekonuje , że ona mnie również
widziała , dlaczego mimo to nie ustąpiła
pierwszeństwa?. Jedno potwierdzam hamulce w rowerach miejskich są OK.
Po południu również powrót veturilowcem z zahaczeniem o biedronkę i z dojazdem na przystanek przy Pileckiego/ Puławskiej – niestety ostatnie 500 metrów wzdłuż wielkiej palety malarskiej toru służewieckiego w ostro zacinającym deszczu.

Skwer Starszych Panów- lampa jak sprzed wojny, słup ogłoszeniowy jak sprzed wojny, ławeczka jak sprzed wojny, tylko wykadrowana ze zdjęcia toitjka jako znak łączności starego z nowym © teich

Kasztanowce w Warszawie rozkwitły w trzecim dniu matur © teich

Zaczynają rozkwitać równiez lilaki © teich

A na klonach w mieście już widać owocniki © teich
Po południu również powrót veturilowcem z zahaczeniem o biedronkę i z dojazdem na przystanek przy Pileckiego/ Puławskiej – niestety ostatnie 500 metrów wzdłuż wielkiej palety malarskiej toru służewieckiego w ostro zacinającym deszczu.

Skwer Starszych Panów- lampa jak sprzed wojny, słup ogłoszeniowy jak sprzed wojny, ławeczka jak sprzed wojny, tylko wykadrowana ze zdjęcia toitjka jako znak łączności starego z nowym © teich

Kasztanowce w Warszawie rozkwitły w trzecim dniu matur © teich

Zaczynają rozkwitać równiez lilaki © teich

A na klonach w mieście już widać owocniki © teich
- DST 12.00km
- Czas 01:04
- VAVG 11.25km/h
- Temperatura 9.0°C
- Sprzęt Pożyczak
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 6 maja 2017
Sobotnia przejażdżka rundka tarczyńska
Piekna była sobota- w sam raz do pracy na polu i w ogrodzie. Dopiero po 19 miałem chwilę by ruszyć się rowerem. krótka chwilę wobec zapowiadanej burzy i nadciągającego mroku.

Zmierzch gęstnieje szybko aja poza odblaskami nic niemiałem przy sobie. W dodatku przecinając 7kę na wschodnim niebie zobaczyłem dwie błyskawice zapowiadanej i spodziewanej burzy © teich

Podświetlana fasada kościoła pw. św. Mikołaja w Tarczynie © teich

Zmierzch gęstnieje szybko aja poza odblaskami nic niemiałem przy sobie. W dodatku przecinając 7kę na wschodnim niebie zobaczyłem dwie błyskawice zapowiadanej i spodziewanej burzy © teich

Podświetlana fasada kościoła pw. św. Mikołaja w Tarczynie © teich
- DST 18.00km
- Czas 00:50
- VAVG 21.60km/h
- Temperatura 19.0°C
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 5 maja 2017
dopracowo
Ciuchy rowerowe leżały od środowego wieczoru. Wczoraj obudził mnie padający gęsto deszcz. Nie było najmniejszego sensu jechać rowerem. Ale ciuchów nie chowałem , jak wstałem rano i zobaczyłem ,że nie pada wiedziałem ,że musze dziś pokręcić pedałami. Jechało się przednie, wilgotno i ciepło, w lesie pełno wody w Piasecznie na szczęście kałuże już ustąpiły dojechałem więc do pracy bez zamoczenia butów. A potem około 9 tej zaczęło świecić słońce co mam nadzieję wróży w końcu odmianę pogody. Kiedyś ta wiosna ciepła musi przyjść , może to właśnie te dni najbliższe będą pod znakiem słonecznej pogody.

Rajskie jabłonki zdobia miasta swoim kwieciem © teich

Zabytkowa limuzyna en face - okolice placu Rembowskiego © teich

I ta sama limuzyna z profilu © teich

Statuetka producenta niczym galion na żaglowcu © teich
Cóż to za reprezentacyjne auto?

Rajskie jabłonki zdobia miasta swoim kwieciem © teich

Zabytkowa limuzyna en face - okolice placu Rembowskiego © teich

I ta sama limuzyna z profilu © teich

Statuetka producenta niczym galion na żaglowcu © teich
Cóż to za reprezentacyjne auto?
- DST 71.00km
- Czas 03:32
- VAVG 20.09km/h
- Temperatura 15.0°C
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 4 maja 2017
veturilowo
Tym razem przejazd z Sadyby do OSiR Włochy na Gładką.. Po drodze zatrzymałem się by zrobić fotkę nie rozkwitniętym kwiatostanom kasztanowca i byłem przypadkowym oszołomiony starciem jakiegoś ptaka wielkości drozda z wroną siwą. Bój był zaciekły niczym wrześniowa potyczka naszego pułaszczaka z niemieckim heinklem. Zadziorność , zwrotność , energia natarcia ptaka o połowę mniejszego od wrony i pewnie 4 x lżejszego była imponująca.

KAsztany jednak nie zakwitły na rozpoczęcie matur © teich
Na marginesie - pozytywne zaskoczenie . Złożyłem reklamację emailem w Veturilo. Reklamacja wpłynęła o 9.19, odpowiedź z uznaniem reklamacji otrzymałem o 9.34. Można!

KAsztany jednak nie zakwitły na rozpoczęcie matur © teich
Na marginesie - pozytywne zaskoczenie . Złożyłem reklamację emailem w Veturilo. Reklamacja wpłynęła o 9.19, odpowiedź z uznaniem reklamacji otrzymałem o 9.34. Można!
- DST 11.00km
- Czas 00:50
- VAVG 13.20km/h
- Temperatura 13.0°C
- Sprzęt Pożyczak
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 1 maja 2017
Po Puszczy Kampinoskiej
Otwarcie cyklu - poznajemy Kampinoski Park Narodowy.
Zacząłem od chyba najbardziej znanych miejsc - Lipków, Izabelin , Truskaw, Palmiry, Wiersze.
Największe zaskoczenie- cmentarz w Palmirach- myślałem, że to ustronne miejsce, a tam, tłumy jak na drodze do Morskiego Oka. W dodatku niczym nie ograniczona możliwość dojechania samochodem ( kto pisał ,że tam nie da rady dojechać szosówką?) co w połączeniu z pierwszym maja dało atmosferę jak na pikniku nad Zalewem Zegrzyńskim. Drugie zaskoczenie- słabo śpiewające ptaki- głośniejsze trele mam u siebie wieczorem pod domem.. Trzecie zaskoczenie - droga rowerowa na asfaltowej szosie od Wierszy do Janówka- nie wiem jak to określić- kuriozum?
Czy wrócę - tak , kiedy - nie wiem, dokąd - chyba jednak część na zachód od szosy Błonie - Nowy Dwór.

Krzyż Jerzyków - tu na polanie było ognisko i gril i ruch i gwar i brakowało tylko harmonii i potańcówki na dechach © teich

Rzut oka na cmentarz palmirski © teich

Mogiła olimpijczyka Janusza Kusocińskiego © teich

Jakieś śródleśne bagienko w drodze do kamienia Orlika © teich

Droga na Wiersze - po prawej wydzielony pas dla rowerzystów. Na drodze z ruchem dwóch samochodów na kwarans. A przebieg tej ściezki rowerowej to już inna opowieść © teich
Zacząłem od chyba najbardziej znanych miejsc - Lipków, Izabelin , Truskaw, Palmiry, Wiersze.
Największe zaskoczenie- cmentarz w Palmirach- myślałem, że to ustronne miejsce, a tam, tłumy jak na drodze do Morskiego Oka. W dodatku niczym nie ograniczona możliwość dojechania samochodem ( kto pisał ,że tam nie da rady dojechać szosówką?) co w połączeniu z pierwszym maja dało atmosferę jak na pikniku nad Zalewem Zegrzyńskim. Drugie zaskoczenie- słabo śpiewające ptaki- głośniejsze trele mam u siebie wieczorem pod domem.. Trzecie zaskoczenie - droga rowerowa na asfaltowej szosie od Wierszy do Janówka- nie wiem jak to określić- kuriozum?
Czy wrócę - tak , kiedy - nie wiem, dokąd - chyba jednak część na zachód od szosy Błonie - Nowy Dwór.

Krzyż Jerzyków - tu na polanie było ognisko i gril i ruch i gwar i brakowało tylko harmonii i potańcówki na dechach © teich

Rzut oka na cmentarz palmirski © teich

Mogiła olimpijczyka Janusza Kusocińskiego © teich

Jakieś śródleśne bagienko w drodze do kamienia Orlika © teich

Droga na Wiersze - po prawej wydzielony pas dla rowerzystów. Na drodze z ruchem dwóch samochodów na kwarans. A przebieg tej ściezki rowerowej to już inna opowieść © teich
- DST 32.00km
- Teren 24.00km
- Czas 03:02
- VAVG 10.55km/h
- Temperatura 10.0°C
- Sprzęt wolna ukraina
- Aktywność Jazda na rowerze


