Czwartek, 27 kwietnia 2017
veturilowanie dopracowe
No i przechwaliłem wypożyczalnię rowerów przy metrze Służew, dziś z daleka widziałem jeden jedyny rower i już myślałem ,że uszkodzony, po pobieżnych oględzinach nie miałem zastrzeżeń, po wypożyczeniu również nie miałem uwag co do jego stanu. Po sobie pozostawiłem zupełnie pustą wypożyczalnię u zbiegu Wałbrzyskiej i alei Harcerzy Rzeczpospolitej.

Dziś rano zastałem tylko jeden rower przy metrze Służew.Wziąłem co było, na szczęście nie okazał się jakiś felerny © teich

Stacja przy świętego Bonifacego- pęka w szwach, i ja jeszcze dołożyłem jeden do kompletu © teich

Dziś rano zastałem tylko jeden rower przy metrze Służew.Wziąłem co było, na szczęście nie okazał się jakiś felerny © teich

Stacja przy świętego Bonifacego- pęka w szwach, i ja jeszcze dołożyłem jeden do kompletu © teich
- DST 10.00km
- Temperatura 7.0°C
- Sprzęt Pożyczak
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 25 kwietnia 2017
do i odpracowo
W końcu pogodę oceniłem na tyle stabilną by pojechać rowerem do pracy. mokro nie było ale powrót pod ustawiczne podmuchy wiatru dał mi się we znaki. Co zapewne pokazuje ,że formy i wytrzymałości to na razie nie mam.

Kościół pw. św. Anoniego Padewskiego przy placy Bernardyńskim © teich
Chciałem zrobić kilka fotek wewnątrz ale dostęp był wyłącznie do kruchty , w której modliła się na różańcu kobieta. Nie chciałem jej przeszkadzać. Kiedy indziej spróbuje odkryć jego wnętrze.

Kościół pw. św. Anoniego Padewskiego przy placy Bernardyńskim © teich
Chciałem zrobić kilka fotek wewnątrz ale dostęp był wyłącznie do kruchty , w której modliła się na różańcu kobieta. Nie chciałem jej przeszkadzać. Kiedy indziej spróbuje odkryć jego wnętrze.
- DST 67.00km
- Czas 03:32
- VAVG 18.96km/h
- Temperatura 8.0°C
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 24 kwietnia 2017
veturilowo
Rano tradycyjnie podjazd do pracy zamiast 108, po południu ambitniej z bliskiego Żoliborza na Służew. I wszystko za złotówkę, a jak bym miał kartę sportową Benefit to i wypożyczenia do 1 godziny są rozliczane za darmo.

Ewangielicki kościół na placu Małachowskiego poddawany jest pracom renowacyjnym. Miedziana blacha, któa skrzy sie teraz złotawo za kilka lat będzie miała dostoją zioloną patynę © teich

Ewangielicki kościół na placu Małachowskiego poddawany jest pracom renowacyjnym. Miedziana blacha, któa skrzy sie teraz złotawo za kilka lat będzie miała dostoją zioloną patynę © teich
- DST 15.00km
- Czas 01:06
- VAVG 13.64km/h
- Temperatura 8.0°C
- Sprzęt Pożyczak
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 21 kwietnia 2017
veturilowo
Kolejna okazja by wykorzystać rower miejski w zastępstwie
autobusu. Na szczęście nie mam problemu z wypożyczeniem. Pod Sadyba Best Mall
jest ich zawsze bardzo dużo. Czego nie mogę powiedzieć o stacji veturilo Wilanowska/Puławska,
tam czasem rano jest jeden lub dwa rowery, widać, że ta lokalizacja jest
potrzebna. Nawet zmieniłem miejsce wysiadania i wolę podejść od Puławskiej do stacji
metra Służew, tam jest zawsze wybór rowerów a i zjazd Wałbrzyską do Dolinki
Służewieckiej spokojniejszy niż zjazd Wilanowską. Tym co nie byli jeszcze na
Sadybie oficerskiej polecam na sobotni spacer, bardzo urokliwe zakątki, mnóstwo
banerów informacyjnych o walorze historycznym tamtejszych miejsc, a nawet szlak
latarni gazowych. Na pełne klimatyczne zwiedzenie tego szlaku rezerwuje sobie
już ciemne listopadowe popołudnie,
Kilka lat temu jeździłem po Warszawie i zielonej Warszawie szukając pozostałości drewnianej zabudowy miasta. Praktycznie odwiedziłem wszystkie miejsca wskazane w kanonie do odznaki krajoznawczej drewnianaWarszawa, za jednym jedynym,wyjątkiem- dworkiem na Jodłowej. I traf chce ,że teraz spaceruję niemal każdego veturilowego dnia przez Jodłową i codziennie mijam ten pominięty wtedy zabytkowy dworek mający bez mała 170lat. Znacznie ciekawszy obiekt niż plebania przy kościele św. Katarzyny, A do tego jeszcze z jaką ciekawymi perypetiami z nieodległych lat. Warto tu zajrzeć by samemu zobaczyć i poznać ten obiekt. Krótki opis jest dostępny na planszy zawieszonej na ogrodzeniu

Drewniany dworek z 1850 roku - Sadyba, ulica Jodłowa © teich

Drewniana wikarówka na ul Fosy koło kościoła świętej Katarzyny © teich
Kilka lat temu jeździłem po Warszawie i zielonej Warszawie szukając pozostałości drewnianej zabudowy miasta. Praktycznie odwiedziłem wszystkie miejsca wskazane w kanonie do odznaki krajoznawczej drewnianaWarszawa, za jednym jedynym,wyjątkiem- dworkiem na Jodłowej. I traf chce ,że teraz spaceruję niemal każdego veturilowego dnia przez Jodłową i codziennie mijam ten pominięty wtedy zabytkowy dworek mający bez mała 170lat. Znacznie ciekawszy obiekt niż plebania przy kościele św. Katarzyny, A do tego jeszcze z jaką ciekawymi perypetiami z nieodległych lat. Warto tu zajrzeć by samemu zobaczyć i poznać ten obiekt. Krótki opis jest dostępny na planszy zawieszonej na ogrodzeniu

Drewniany dworek z 1850 roku - Sadyba, ulica Jodłowa © teich

Drewniana wikarówka na ul Fosy koło kościoła świętej Katarzyny © teich
- DST 11.00km
- Czas 00:42
- VAVG 15.71km/h
- Temperatura 6.0°C
- Sprzęt Pożyczak
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 20 kwietnia 2017
veturilowo
Jakoś tak pogoda nie dopasowuje się do moich planów, że
kilometrów w kwietniu będzie rekordowo mało. W zasadzie pozostają jedynie
jakieś okrawki na rowerze miejskim, który wykorzystuje jako tańszą alternatywę
autobusu 108. Zamiast 3,40 za bilet jest jazda za darmola rowerem lub za
przysłowiowa złotówkę przy niekorzystnym układzie świateł. W większości
wypadków czas od wypożyczenia do zwrotu mieści się pomiędzy 19 a 21 minutami. Ponieważ od stacji Veturilo do
pracy mam jeszcze 20 minut spaceru jest więc okazja poznawać kolejne zakątki Sadyby
i kolejne tablice na ścieżce przyrodniczej wokół rezerwatu Jeziorko
Czerniakowskie.
Dziś np. odkryłem ,że Salvador Dali ma swój pomnik na Sadybie( Czerniakowie?). Miejsce zupełnie na uboczu, praktycznie omijane nawet przez tych , którzy się tam zapuszczą. A pomnik na poniższym zdjęciu..

Pierwszy raz jak zobaczyłem ten pomnik myslałem ,że jest on ku pamięci dzielnych rybaków z Czerniakowa, Siekierek, Sadyby lub Augustówki. A tym czasem ten gość to Salvador Dali. Tylko o co chodzi z tymi okazami ryb? © teich
Dziś np. odkryłem ,że Salvador Dali ma swój pomnik na Sadybie( Czerniakowie?). Miejsce zupełnie na uboczu, praktycznie omijane nawet przez tych , którzy się tam zapuszczą. A pomnik na poniższym zdjęciu..

Pierwszy raz jak zobaczyłem ten pomnik myslałem ,że jest on ku pamięci dzielnych rybaków z Czerniakowa, Siekierek, Sadyby lub Augustówki. A tym czasem ten gość to Salvador Dali. Tylko o co chodzi z tymi okazami ryb? © teich
- DST 5.00km
- Czas 00:19
- VAVG 15.79km/h
- Temperatura 4.0°C
- Sprzęt Pożyczak
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 6 kwietnia 2017
veturilowanie dopracowe
Oj nie klei mi się pedałowanie w kwietniu. Jak był ciepły dzień to poranek powitał mnie brakiem powietrza w tylnym kole. Jak zmieniłem dętkę nie ma pogody na bez małą półtoragodzinny dojazd od pracy. Na szczęście jest jeszcze veturilo. Trzeba mieść tylko podręczną ściereczkę by wysuszyć siodełko przed skorzystaniem z tego roweru. I rękawiczki bo zimno.
Przy okazji krótka fotoreminiscencja z wizyty u bogatych sąsiadów. nie daje mi spokoju myśl , kto to może kupić. Bogaci Arabi? Im Mahomet wykluczył alkohol. Bogaci Niemcy?- zbyt praktyczni na taką rozrzutność? Może jakiś Polak, wszak my słyniemy z chęci pokazania się.

Sklep wolnocłowy na frankfurckim lotnisku- kto kupi whisky za prawie 3000 euronków? i czy w smaku faktycznie to taki delikat ,że warto pozbyć się takiej kwoty? © teich
Przy okazji krótka fotoreminiscencja z wizyty u bogatych sąsiadów. nie daje mi spokoju myśl , kto to może kupić. Bogaci Arabi? Im Mahomet wykluczył alkohol. Bogaci Niemcy?- zbyt praktyczni na taką rozrzutność? Może jakiś Polak, wszak my słyniemy z chęci pokazania się.

Sklep wolnocłowy na frankfurckim lotnisku- kto kupi whisky za prawie 3000 euronków? i czy w smaku faktycznie to taki delikat ,że warto pozbyć się takiej kwoty? © teich
- DST 5.00km
- Czas 00:19
- VAVG 15.79km/h
- Temperatura 3.0°C
- Sprzęt Pożyczak
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 31 marca 2017
Do i krajoznawczo odpracowo
W piątek po południu udało mi się po pracy poświęcić
dodatkowe kwadranse na niecko krajoznawczo pielgrzymkowe poszukiwania rowerowe.
Dopisała nie tylko pogoda i kondycja ale również dopisała ciekawość otoczenia. Oto
kilka z poznanych miejsc.
Sanktuarium Matki Bożej Nauczycielki Młodzieży na Siekierkach to nowoczesna architektura sakralna o wielkiej urodzie zarówno z zewnątrz jak również wewnątrz.

Sanktuarium na Siekierkach, tu narodził się ruch sportowych parafiad © teich

Jasne wnętrze przypominało mi sanktuarium Matki Bożej Jazłowieckiej w Szymanach © teich
Wnętrze jasne, czyste, tu pielgrzymi i wierni nie gubią się w mroku ale uczestniczą w przeżywaniu wiary w jasności wszak jak objawia Pismo:
„..Bóg jest światłością, a nie ma w Nim żadnej ciemności. Jeżeli mówimy, że mamy z Nim współuczestnictwo, a chodzimy w ciemności, kłamiemy i nie postępujemy zgodnie z prawdą. Jeżeli zaś chodzimy w światłości, tak jak On sam trwa w światłości, wtedy mamy jedni z drugimi współuczestnictwo, a krew Jezusa, Syna Jego, oczyszcza nas z wszelkiego grzechu.”
Ten cytat z listu świętego Jana przyszedł mi do głowy jako pierwszy gdy znalazłem się tam w środku. Bardzo mi przypadła do gustu bryła tego kościoła . Tak np. wyglądają sklepienia.

A tak wygląda sklepienie. Też ma swój urok © teich
Ciekawe jak taka struktura wpływa na akustykę kościoła.
Po dwóch kwadransach ( jak tren czas płynie szybko) ruszyłem w kierunku domu ale postanowiłem zahaczyć również o sanktuarium Matki Boskiej Tęskniącej w Powsinie. Byłem tam kilkukrotnie a nie trafiłem nigdy na otwarte wnętrze. Mając nadzieję, że przy wielkopostnym piątku uda mi się wejść do wnętrza wjechałem do środka Powsina. Niestety ze względu na odbywająca się drogę krzyżową nie chciałem przeszkadzać wiernym. Będzie okazja to znów tutaj zawitam.
Z Powsina udałem się w kierunku Bielawy, gdy po drodze przypomniało mi się ,że w Bielawie jest efektowny pałac, z reguły niedostępny dla oczu ze względu na liście. Tym razem udało mi się dostać na wal stawu i zrobić poniższe zdjęcie.

Jasna sylwetka pałacu w Bielawie odbija swój wizerunek w lustrze wody stawu © teich

To samo ale z maksymalnym zoomem cyfrowym © teich
Będę miał chwilę to sięgnę do literatury by dowiedzieć się czegoś więcej o tym obiekcie. Na pewno wart jest kolejnego odwiedzenia ale z tradycyjnym aparatem a nie komórką z możliwością wykonywania zdjęć.
Potem jadąc już bez specjalnego pomysłu do domu zobaczyłem ,że w Bielawie jest OSP, akurat ochotnicy strażacy myli swe pojazdy, wjechałem do środka zapytałem czy mają Floriana i mieli za szybka pod starą pompa ręczną, to miła niespodzianka.

Święty Florian patron strażaków- tutaj strażaków ochotników z Bielawy © teich
Norma na odznakę „Wędrówki za świętym Florianem” coraz bliżej do wypełnienia,.
Jak wygląda pałac w Bielawie pokazałem powyżej a poniżej dla porównania pałac pana Niemczyckiego. Z odnowieniem tego pałacu przekazywana jest w miejscowym półświatku „legenda” jak to źli ochroniarze spuścili bęcki gnieżdżącym się na terenie posesji nierobom . Po czym za kilka dni przyjechał dobry pan Niemczycki przyjechał swym wypasionym samochodem i postawił miejscowym transporterek wypełniony butelkami gorzały. Odtąd zaskarbił sobie ich sympatię a tym samym czystość na działce, która była odsłonięta od strony Jeziorki.

Pałacyk pana Niemczyckiego w Konstancinie/ Skolimowie © teich
Teraz jest idealna pora na odkrywanie starych dworów i pałaców , które najczęściej są zakryte w listowiu otaczających je drzew. Więc zanim drzewa i krzewy nie wystrzelą tegorocznymi liśćmi spróbuję jeszcze odkryć to i owo w terenie.
Sanktuarium Matki Bożej Nauczycielki Młodzieży na Siekierkach to nowoczesna architektura sakralna o wielkiej urodzie zarówno z zewnątrz jak również wewnątrz.

Sanktuarium na Siekierkach, tu narodził się ruch sportowych parafiad © teich

Jasne wnętrze przypominało mi sanktuarium Matki Bożej Jazłowieckiej w Szymanach © teich
Wnętrze jasne, czyste, tu pielgrzymi i wierni nie gubią się w mroku ale uczestniczą w przeżywaniu wiary w jasności wszak jak objawia Pismo:
„..Bóg jest światłością, a nie ma w Nim żadnej ciemności. Jeżeli mówimy, że mamy z Nim współuczestnictwo, a chodzimy w ciemności, kłamiemy i nie postępujemy zgodnie z prawdą. Jeżeli zaś chodzimy w światłości, tak jak On sam trwa w światłości, wtedy mamy jedni z drugimi współuczestnictwo, a krew Jezusa, Syna Jego, oczyszcza nas z wszelkiego grzechu.”
Ten cytat z listu świętego Jana przyszedł mi do głowy jako pierwszy gdy znalazłem się tam w środku. Bardzo mi przypadła do gustu bryła tego kościoła . Tak np. wyglądają sklepienia.

A tak wygląda sklepienie. Też ma swój urok © teich
Ciekawe jak taka struktura wpływa na akustykę kościoła.
Po dwóch kwadransach ( jak tren czas płynie szybko) ruszyłem w kierunku domu ale postanowiłem zahaczyć również o sanktuarium Matki Boskiej Tęskniącej w Powsinie. Byłem tam kilkukrotnie a nie trafiłem nigdy na otwarte wnętrze. Mając nadzieję, że przy wielkopostnym piątku uda mi się wejść do wnętrza wjechałem do środka Powsina. Niestety ze względu na odbywająca się drogę krzyżową nie chciałem przeszkadzać wiernym. Będzie okazja to znów tutaj zawitam.
Z Powsina udałem się w kierunku Bielawy, gdy po drodze przypomniało mi się ,że w Bielawie jest efektowny pałac, z reguły niedostępny dla oczu ze względu na liście. Tym razem udało mi się dostać na wal stawu i zrobić poniższe zdjęcie.

Jasna sylwetka pałacu w Bielawie odbija swój wizerunek w lustrze wody stawu © teich

To samo ale z maksymalnym zoomem cyfrowym © teich
Będę miał chwilę to sięgnę do literatury by dowiedzieć się czegoś więcej o tym obiekcie. Na pewno wart jest kolejnego odwiedzenia ale z tradycyjnym aparatem a nie komórką z możliwością wykonywania zdjęć.
Potem jadąc już bez specjalnego pomysłu do domu zobaczyłem ,że w Bielawie jest OSP, akurat ochotnicy strażacy myli swe pojazdy, wjechałem do środka zapytałem czy mają Floriana i mieli za szybka pod starą pompa ręczną, to miła niespodzianka.

Święty Florian patron strażaków- tutaj strażaków ochotników z Bielawy © teich
Norma na odznakę „Wędrówki za świętym Florianem” coraz bliżej do wypełnienia,.
Jak wygląda pałac w Bielawie pokazałem powyżej a poniżej dla porównania pałac pana Niemczyckiego. Z odnowieniem tego pałacu przekazywana jest w miejscowym półświatku „legenda” jak to źli ochroniarze spuścili bęcki gnieżdżącym się na terenie posesji nierobom . Po czym za kilka dni przyjechał dobry pan Niemczycki przyjechał swym wypasionym samochodem i postawił miejscowym transporterek wypełniony butelkami gorzały. Odtąd zaskarbił sobie ich sympatię a tym samym czystość na działce, która była odsłonięta od strony Jeziorki.

Pałacyk pana Niemczyckiego w Konstancinie/ Skolimowie © teich
Teraz jest idealna pora na odkrywanie starych dworów i pałaców , które najczęściej są zakryte w listowiu otaczających je drzew. Więc zanim drzewa i krzewy nie wystrzelą tegorocznymi liśćmi spróbuję jeszcze odkryć to i owo w terenie.
- DST 72.00km
- Czas 04:07
- VAVG 17.49km/h
- Temperatura 23.0°C
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 29 marca 2017
Dopracowo - Veturilo
Errare humanum est. błądzenie jest ludzkie - pobieżnie szukałem wyznaczenia granic poszczególnych części
Mokotowa w systemie MSI. Okazało się ,że wcale nie pracuję na Siekierkach tylko
na Augustówce. Czyli kolejny zawrót głowy. Jak pisał Oelka- osiedle Sadyba niejest na Sadybie, a elektrociepłownia Siekierki nie jest na Siekierkach.

Tyle słońca w całym mieście © teich
Ale tylko do południa. Po Południu chmury deszczowe.

Tyle słońca w całym mieście © teich
Ale tylko do południa. Po Południu chmury deszczowe.
- DST 4.00km
- Czas 00:22
- VAVG 10.91km/h
- Temperatura 10.0°C
- Sprzęt Pożyczak
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 28 marca 2017
do i odpracowo
Poniedziałkowe popołudnie zachęciło mnie by wybrać się rowerem do pracy. Rano ubrałem się zdecydowanie zbyt ciepło, wszystkie warstwy ubrań miałem zapocone. Powrót w znacznie zredukowanej odzieży.

Stawy żabienieckie na razie suche, ale myślę ,że kwestią dni jest ich napełnienie © teich
A niebo nie zmącone żadną chmurką.

Stawy żabienieckie na razie suche, ale myślę ,że kwestią dni jest ich napełnienie © teich
A niebo nie zmącone żadną chmurką.
- DST 71.00km
- Czas 03:01
- VAVG 23.54km/h
- Temperatura 14.0°C
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 26 marca 2017
Rodzinny leśno szosowy spacer rowerowy
Jakże złudne okazało się niedzielne słońce. Wydawało się ,że będzie ciepło a wcale ciepło być nie chciało, poza tymi krótkimi fragmentami, gdy jechaliśmy tyłem do wiatru

Rozświetlony słońcem las © teich

Teraz gdy żadne krzaki nie mają liści można dostrzec jak niewiele jest drzew w lesie © teich

Rozświetlony słońcem las © teich

Teraz gdy żadne krzaki nie mają liści można dostrzec jak niewiele jest drzew w lesie © teich
- DST 15.00km
- Teren 4.00km
- Czas 01:09
- VAVG 13.04km/h
- Temperatura 5.0°C
- Sprzęt wolna ukraina
- Aktywność Jazda na rowerze


