Poniedziałek, 6 lipca 2026
Do i odpracowo
Po bardzo długiej przerwie siadłem na szosówkę by pojechać i wrócić z pracy. Uliczki w Powsinie i na Wilanowie nosiły rano ślady kałuż. Chyba trochę popadało w nocy lub nad ranem. Jadąc z powrotem trochę docisnąłem plus dodatkowy wiatr w plecy i urwałem względem poranka 8 minut, ale na ostatnim zakręcie ok 60 metrów przed domem przebiłem tylną dętkę, taki psikus.

Poranek w Wilanowie - kościół św. Anny © teich

Poranek w Wilanowie - kościół św. Anny © teich
- DST 63.00km
- Czas 03:09
- VAVG 20.00km/h
- Temperatura 16.0°C
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj


