Piątek, 24 lipca 2026
Odpracowo- między deszczem i deszczem
Wyszedłem pół godziny przed 16. Jadąc w kierunku Konstancina widziałem czarną chmurę przed sobą, gdy minąłem Bielawę skręciłem na Kierszek. I to była dobra decyzja. Chmura z i opadami krótko przed moim dotarciem do Ogrodu Botanicznego w Powsinie zakończyła swoją żywotność i przesunęła się z opadami w kierunku Konstancina i Jeziorny. Do domu dojechałem prawie na sucho, bo skarpetki i buty zmoczyły się od wody zalegającej na asfalcie.
15 minut po dojechaniu do domu, jeszcze jak brałem prysznic znów nadeszła chmura z intensywnym choć krótkim deszczem. Ale to już mogłem obserwować będąc w domu.

.... asfalt ulic jestjuż mokry jak brzuch ryby.... © teich
15 minut po dojechaniu do domu, jeszcze jak brałem prysznic znów nadeszła chmura z intensywnym choć krótkim deszczem. Ale to już mogłem obserwować będąc w domu.

.... asfalt ulic jestjuż mokry jak brzuch ryby.... © teich
- DST 40.00km
- Czas 01:51
- VAVG 21.62km/h
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj


