Środa, 26 października 2022
Kategoria wwsW
Odlekarsko
Turlanie się rowerem miejskim po Mokotowie. Przy okazji jeszcze jeden sztuczny zbiornik wodny, tym razem na terenie parkowym przy szpitalu na Wołoskiej

Sztuczny stawik na terenie parku przyszpitalnego na Wołoskiej © teich

Sztuczny stawik na terenie parku przyszpitalnego na Wołoskiej © teich
- DST 7.00km
- Czas 00:31
- VAVG 13.55km/h
- Temperatura 17.0°C
- Sprzęt Pożyczak
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 25 października 2022
trochę do i odpracowo
Nieco pochmurny poranek i nieco mglisty, ale zadziwiająco ciepły. Taka własnie przyjemna pogoda na koniec złotej polskiej jesieni.

Ławeczka nad Wisła © teich

Dzikie jabłka, idealne na przetwory , znakomicie karmelizują się przy podgrzewaniu © teich

Prawie nie widać warszawskiego city © teich

Staw Łyżwiarski © teich
Powrót przez Las Kabacki.

Ławeczka nad Wisła © teich

Dzikie jabłka, idealne na przetwory , znakomicie karmelizują się przy podgrzewaniu © teich

Prawie nie widać warszawskiego city © teich

Staw Łyżwiarski © teich
Powrót przez Las Kabacki.
- DST 44.30km
- Teren 18.80km
- Czas 02:38
- VAVG 16.82km/h
- Temperatura 13.0°C
- Sprzęt szatyn Romek
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 20 października 2022
Veturilowanie odpracowe
Miałem dojechać aż do skrzyżowania Puławskiej z Poleczki , ale po kilku minutach od startu znów zmoczył mnie deszcz i skróciłem dystans tylko do Metro Wilanowska, gdzie dojechałem już po deszczu za to z mokrymi spodniami.

Dąb z Grabowej © teich

Dąb z Grabowej © teich
- DST 4.00km
- Czas 00:16
- VAVG 15.00km/h
- Sprzęt Pożyczak
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 18 października 2022
Kategoria wwsW
Trochę dopracowo i deszczowo odpracowo
Jeszcze nie powróciła sprawność po leczeniu operacyjnym ,ale od leżenia lub siedzenia w fotelu tym bardziej trudno będzie odbudować witalność. Zatem korzystając z miłego ciepła jesieni i jej kolorów wykorzystałem kawałek poranka na aktywność fizyczną.

Wstaje dzień nad Wisłą © teich

Nieużytki na zawalu Siekierek © teich

Staw Łyżwiarski w kolorach pani Jesieni. © teich
Powrót nieco pokrętnie przez Las Kabacki, i te pokrętnie spowodowało ,że nie dojechałem do domu na sucho. Ostatnie 8 km jechałem w dość intensywnym deszczu z "umierającą" lampką przednią.

Wstaje dzień nad Wisłą © teich

Nieużytki na zawalu Siekierek © teich

Staw Łyżwiarski w kolorach pani Jesieni. © teich
Powrót nieco pokrętnie przez Las Kabacki, i te pokrętnie spowodowało ,że nie dojechałem do domu na sucho. Ostatnie 8 km jechałem w dość intensywnym deszczu z "umierającą" lampką przednią.
- DST 45.40km
- Teren 18.50km
- Czas 03:19
- VAVG 13.69km/h
- Temperatura 18.0°C
- Sprzęt szatyn Romek
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 17 października 2022
Nocne polesie
Bardzo lubię zanurzyć się w las w nocy, kiedy czuć każdą zmianę wilgotności powietrza, jego temperatury, gdy liście i krzaki dają monstrualne cienie. Gdy świadomość podpowiada, że gdzieś obok właśnie zaczęło się życie. No i napotkałem objaw życia leśnego. Chyba to była klępa łosia, słabo widziałem bo było to na granicy zasięgu światła latarki ale wysokość i gracja ruchu daje pewność ,że to było albo pan albo pani łoś.

Nocny las © teich

Jeden ze zjazdów z drogi do lasu © teich

Nocny las © teich

Jeden ze zjazdów z drogi do lasu © teich
- DST 11.50km
- Teren 10.80km
- Czas 00:50
- VAVG 13.80km/h
- Sprzęt szatyn Romek
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 16 października 2022
Poleśnie + grzybobranie
Opieńki, opieńki i jeszcze raz opieńki i na osłodę dwa zajączki i dwa prawdziwki.

Terenowo © teich

Terenowo © teich
- DST 8.00km
- Teren 7.00km
- Sprzęt szatyn Romek
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 13 października 2022
Kategoria znasz li ten kraj
Liźnięcie Roztocza
Przyjechałem do pracy ale byłem jeszcze przed kierownikiem budowy , więc godzinkę poświęciłem na przejażdżkę po okolicy. Niewiele kilometrów ale trzy gminy wpadły do kolekcji.. Piękne tereny w październikowym słońcu. Kiedyś wypadałoby przyjechać, ale kiedy gdy projekt wzdłuż Wisły ledwie ruszony?

Wstaje nowy dzień © teich

Kadr wypłaszcza piękne pofalowanie terenu. Gdzieś pomiędzy Godziszowem a Branewem © teich

Wstaje nowy dzień © teich

Kadr wypłaszcza piękne pofalowanie terenu. Gdzieś pomiędzy Godziszowem a Branewem © teich
- DST 12.00km
- Temperatura 18.0°C
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 7 października 2022
Psyjażdżka
Do lasu z psami, pooddychać trochę powietrzem , nacieszyć oczy złotą polską jesienią.

Jesienny trakt © teich

Jesienny trakt © teich
- DST 6.00km
- Teren 3.00km
- Sprzęt Sklepownik
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 6 października 2022
Wyższość roweru nad hulajnogą
Wyszedłem ze szpitala, nawet nie minęło 20 godzin od uśpienia, ale forma fizyczna zaraz po wybudzeniu i konieczność przygotowania oddziału na ostry dyżur zdopingowała pana doktora by mnie wypisać. Cała rodzina w pracy więc trzeba było radzić sobie samemu. Pierwsze co mi przyszło do głowy to wziąć rower miejski i dojechać do Metro Wilanowska by przesiąść się do Polonusa.
Ale druga myśl była taka, że przecież oprócz tyłka trzeba rowerem przewieźć walizeczkę i torbę i torbę z zapasem jedzenia, którego nie miałem okazji uszczknąć. Ale okazało się, że choć rowery veturilo mają maluśki bagażnik nad przednim kołem to jakoś tak dało się wszystko pomieścić i przewieźć. I jak bym się miał zabrać z tym majdanem hulajnogą?

Wykorzystując przedni bagażnik .... © teich
A że pedałami trzeba było pokręcić - to dla zdrowia by przepalić leki krążące jeszcze w żyłach.
Ale druga myśl była taka, że przecież oprócz tyłka trzeba rowerem przewieźć walizeczkę i torbę i torbę z zapasem jedzenia, którego nie miałem okazji uszczknąć. Ale okazało się, że choć rowery veturilo mają maluśki bagażnik nad przednim kołem to jakoś tak dało się wszystko pomieścić i przewieźć. I jak bym się miał zabrać z tym majdanem hulajnogą?

Wykorzystując przedni bagażnik .... © teich
A że pedałami trzeba było pokręcić - to dla zdrowia by przepalić leki krążące jeszcze w żyłach.
- DST 7.00km
- Sprzęt Pożyczak
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 30 września 2022
Mokro lub baardzo mokro
Pogoda nie rozpieszczała dzisiaj, choć prognozy w tv pokazywały nieuchronnie, że ma padać. Przez 2 dni się nie sprawdzały , aż w końcu opady dotarły nad Wyspę Sobieszewską. W przerwie pomiędzy deszczami grzybobranie , całkiem zresztą obiecujące i krótka wycieczka z wycofem z powody kolejnej wykraplającej się chmury.

Zachodzące słońce uśmiechnęło się do nas pomiędzy powała chmur i płaszczyzną ziemi - widok z mostu na Wiśle Martwej © teich

Zmierzch na plaży © teich

Kolory wieczornego nieba © teich

Zachodzące słońce uśmiechnęło się do nas pomiędzy powała chmur i płaszczyzną ziemi - widok z mostu na Wiśle Martwej © teich

Zmierzch na plaży © teich

Kolory wieczornego nieba © teich
- DST 5.00km
- Teren 1.00km
- Temperatura 13.0°C
- Sprzęt Pożyczak
- Aktywność Jazda na rowerze


