Poniedziałek, 26 czerwca 2017
Do i odpracowo
Gdy wychodziłem z pracy wszystko wskazywało na to ,że ulewa jest nieodwołalna, i była. Zdążyłem schronić się pod parasole wystawione na zewnątrz makdonka przy pętli na Wilanowie.

Od pierwszych kropli do ulewy nie minęły więcej niż 2 minuty, parasol przed wilanowskim makdonaldem był wystarczająca ochroną przed półgodzinną ulewą © teich

Od pierwszych kropli do ulewy nie minęły więcej niż 2 minuty, parasol przed wilanowskim makdonaldem był wystarczająca ochroną przed półgodzinną ulewą © teich
- DST 63.00km
- Czas 03:27
- VAVG 18.26km/h
- Temperatura 21.0°C
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 22 czerwca 2017
do i odpracowo
-Dojazd do
pracy bezproblemowy. Powrót trochę śpieszniejszy- deszcz wisiał w powietrzu, na
szczęści skończyło się tylko na zapowiedziach. W piątek zakończenie roku szkolnego, mam nadzieję, że poranki będą mniej tłoczne na drogach dojazdowych do stolicy.

Wolimpreza w Piasecznie- gwiazda dnia każdy pozna ten zespół, równolegle w Górze Kalwarii trwał koncert starego pudła o twarzy nastolatki, której żałoba nie pozwoliła na występ w Opolu ale pozwoliła na recital pod Warszawą © teich

Brawo Zygmunt i reszta składu T Love reprezentantów różnych dzielnic Warszawy © teich
A w sobotę chłopaki dają koncert na Wiankach w Warszawie.

Wolimpreza w Piasecznie- gwiazda dnia każdy pozna ten zespół, równolegle w Górze Kalwarii trwał koncert starego pudła o twarzy nastolatki, której żałoba nie pozwoliła na występ w Opolu ale pozwoliła na recital pod Warszawą © teich

Brawo Zygmunt i reszta składu T Love reprezentantów różnych dzielnic Warszawy © teich
A w sobotę chłopaki dają koncert na Wiankach w Warszawie.
- DST 70.00km
- Czas 03:45
- VAVG 18.67km/h
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 21 czerwca 2017
do i odpracowo tablice Karola Tchorka
Wracając do domu odwiedziłem kolejne dwie tablice Karola
Tchorka- obie przy dawnym Dworcu Południowym. Jedna ogólnie widoczna, drugą trzeba było trochę poszukać.

Pętla autobusowa przy metro Wilanowska- dany Dworzec Południowy - tablica od strony Puławskiej © teich

Posesja przy ulicy Bukowińskiej - tablica pierwotni wisiała na budynku, ale po termomodernizacji trafiła na trawnik © teich

Pętla autobusowa przy metro Wilanowska- dany Dworzec Południowy - tablica od strony Puławskiej © teich

Posesja przy ulicy Bukowińskiej - tablica pierwotni wisiała na budynku, ale po termomodernizacji trafiła na trawnik © teich
- DST 65.00km
- Czas 03:18
- VAVG 19.70km/h
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 20 czerwca 2017
do i odpracowo tablice Karola Tchorka
Rozpocząłem dodatkowe
odwiedziny dość szczególnych punktów na
mapie Warszawy – chodzi o odnajdywanie w mieście tablic projektu Karola Tchorka.
Może sama nazwa nic nie mówi, ale pierwsze zdjęcie wyjaśnia o jaki rodzaj obiektów
chodzi. Wg przedstawionych danych tablic
tych do końca 1979 roku zostało zamontowanych w całej Warszawie 448 – zarówno wolnostojących
jak również naściennych. Wg danych Romana Orlicza, znanego w kręgach PTTKu instruktora
krajoznawstwa, obecnie jest ich jeszcze ponad 160.Przekształcenia urbanistyczne miasta powodują, co naturalne, że niektóre
elementy i świadectwa dawnych zdarzeń znikają z krajobrazu wraz z rozbudową
infrastruktury drogowej , mieszkaniowej i usługowo-handlowej. Ludzie żyją i
przemijają, miasto żyje i części jego również zanikają. Podejmuję więc wyzwanie
, by dotrzeć choć do części z tych 165 tablic przedstawionych w regulaminie
odznaki krajoznawczej „Tablice Karola
Tchorka”
Na początek te najbliższe miejsca pracy.

Przyczółkowa róg Klimczaka- tablica projektu Karola Tchorka © teich
Na początek te najbliższe miejsca pracy.

Przyczółkowa róg Klimczaka- tablica projektu Karola Tchorka © teich
- DST 65.00km
- Czas 03:13
- VAVG 20.21km/h
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 19 czerwca 2017
do i odpracowo - dekanat wilanowski
Po pracy staram się wykorzystać dodatkowe 20 minut na powrót
do domu połączoną z elementami krajoznawczymi.
Np. staram się dotrzeć do kolejnych kościołów w dekanacie ursynowskim i wilanowskim..
takie hobby połączone trochę ze zdobywaniem odznak krajoznawczych PTTK.
W poniedziałek dotarłem z odwiedzinami do kościoła na Sadybie Oficerskiej na ulicy Goraszewskiej- wstęp bezproblemowy oraz do kościoła na ul. Świętego Bonifacego, niestety kościół zamknięty.

Kościół na Goraszewskiej - pw. św. Tadeusza Apostoła © teich

Kościół pw. Najświętszej Marii Panny Matki Miłosierdzia na ulicy św. Bonifacego © teich
W poniedziałek dotarłem z odwiedzinami do kościoła na Sadybie Oficerskiej na ulicy Goraszewskiej- wstęp bezproblemowy oraz do kościoła na ul. Świętego Bonifacego, niestety kościół zamknięty.

Kościół na Goraszewskiej - pw. św. Tadeusza Apostoła © teich

Kościół pw. Najświętszej Marii Panny Matki Miłosierdzia na ulicy św. Bonifacego © teich
- DST 70.00km
- Czas 03:27
- VAVG 20.29km/h
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 16 czerwca 2017
Do i niemal deszczowo odpracowo
Z pewnym niewielkim opóźnieniem dopisuję jeszcze wpisy z
ubiegłego tygodnia. Ten piątkowy to pewnie mógłby być tradycyjnie w dwóch
słowach do i odpracowo ale przez to ,że piątek po Bożym Ciele w większości Polski był dniem urlopowym to
dojazd do pracy był szybki i wygodny , samochodów na ulicach niewiele ale i tak
się trafił kierowca ( golf na warszawskich numerach), który trąbieniem i
gestami ręki przepędzał mnie z ulicy na chodnik oznakowany ,że jest wspólny dla
pieszych i rowerów. Przy światłach na Energetycznej zrównaliśmy się iwysłuchałem jeszcze wykładu o nieznajomości
znaków., Młody człowiek, gorliwy niczym szeryf, który chce na siłę porządkować
świat.. Powrót z zahaczeniem o kościół
na Wilanowie. , w którym jeszcze nigdy nie byłem.

Stacja Wilanów widziana od zaplecza © teich

Autokary zwiozły turystów odwiedzających Wilanów © teich

A firma odbierająca odpady skutecznie zamknęła p[rzejazd jednokierunkową ulicą. W karnym ogonku stało 11 samochodów. Ale doczekali się gdy wychodziłem z kościoła po kwadransie ulica była przejezdna © teich
A potem szukałem jeszcze kościoła na Kępie Zawadowskiej ale w Powsinie straciłem orientację w ulicach i nie potrafiłem odnaleźć Bruzdowej, natomiast rzut oka za plecy uświadomił mi ,że niebo kroi jakąś burzową niespodziankę. Z Okrzeszyna więc w najszybszym tempie na jakie było mnie stać przy niekorzystnym wietrze. Przez Bielawę przeleciałem pędem, i dopiero rozebrany przejazd wymusił powrót do rozsądnej prędkości .

Burzowa chmura nadciąga znad Warszawy, druga po lewej nie ujęta w kadrze nadciągała od Nadarzyna © teich

Nowe torowisko do elektrociepłowni Siekierki- rozebrany przejazd w Jeziornie © teich

Od strony Piaseczna torowisko czeka już tylko na podbijarkę © teich
Na krótko, niebo było coraz bardziej groźne i wiatr wzmagał się z każdą chwilą grożąc w każdej chwili gwałtowną ulewą. Dlatego od Starej Papierni do Piaseczna wrzuciłem znów piąty bieg, starając się jednocześnie odnajdywać w pamięci położenia zadaszonych przystanków i ewentualne otwarte sklepy . Im bliżej do Piaseczna tym było gorzej. Na światłach przy Chyliczkowskiej zmniejszył się wiatr co odebrałem jako przysłowiową ciszę przed burzą, za chwilę zaczęły padać pierwsze krople, a przy kolejce wąskotorowej założyłem swoją wiatrówkę teoretycznie chroniąca od małego deszczu. Nie była specjalnie potrzebna.

Z dużej chmury mały deszcz, choć niebo dalej niebieskie to wszystko co groźne minęło © teichZ dużej chmury był mały deszcz, co pozwoliło mi zahaczyć jeszcze o pocztę w Złotokłosie.

Stacja Wilanów widziana od zaplecza © teich

Autokary zwiozły turystów odwiedzających Wilanów © teich

A firma odbierająca odpady skutecznie zamknęła p[rzejazd jednokierunkową ulicą. W karnym ogonku stało 11 samochodów. Ale doczekali się gdy wychodziłem z kościoła po kwadransie ulica była przejezdna © teich
A potem szukałem jeszcze kościoła na Kępie Zawadowskiej ale w Powsinie straciłem orientację w ulicach i nie potrafiłem odnaleźć Bruzdowej, natomiast rzut oka za plecy uświadomił mi ,że niebo kroi jakąś burzową niespodziankę. Z Okrzeszyna więc w najszybszym tempie na jakie było mnie stać przy niekorzystnym wietrze. Przez Bielawę przeleciałem pędem, i dopiero rozebrany przejazd wymusił powrót do rozsądnej prędkości .

Burzowa chmura nadciąga znad Warszawy, druga po lewej nie ujęta w kadrze nadciągała od Nadarzyna © teich

Nowe torowisko do elektrociepłowni Siekierki- rozebrany przejazd w Jeziornie © teich

Od strony Piaseczna torowisko czeka już tylko na podbijarkę © teich
Na krótko, niebo było coraz bardziej groźne i wiatr wzmagał się z każdą chwilą grożąc w każdej chwili gwałtowną ulewą. Dlatego od Starej Papierni do Piaseczna wrzuciłem znów piąty bieg, starając się jednocześnie odnajdywać w pamięci położenia zadaszonych przystanków i ewentualne otwarte sklepy . Im bliżej do Piaseczna tym było gorzej. Na światłach przy Chyliczkowskiej zmniejszył się wiatr co odebrałem jako przysłowiową ciszę przed burzą, za chwilę zaczęły padać pierwsze krople, a przy kolejce wąskotorowej założyłem swoją wiatrówkę teoretycznie chroniąca od małego deszczu. Nie była specjalnie potrzebna.

Z dużej chmury mały deszcz, choć niebo dalej niebieskie to wszystko co groźne minęło © teichZ dużej chmury był mały deszcz, co pozwoliło mi zahaczyć jeszcze o pocztę w Złotokłosie.
- DST 75.00km
- Czas 03:21
- VAVG 22.39km/h
- Temperatura 19.0°C
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 13 czerwca 2017
Rano wiało, popołudniem wiało, wieczorem cisza.
Rano wiało wg mnie z kierunku północnego ,po południu z zachodu ale mimo to wiatr był ciepły i miękki, choć jego napór stanowił solidne utrudnienie. Rano pedałowanie Puławską pod wiatr, po południu pod wiatr na odcinku od Konstancina do domu. Ale nie było najgorzej. Wczorajszy dzień bez roweru pozwolił uniknąć potężnej wichury poprzedzającej ulewę na Wilanowie. Wczoraj na pewno by mi się oberwało, ale byłem zmotoryzowany i tylko obserwowałem pod biedronką kilkanaście osób na rowerach, wrotkach, biegaczy, którzy szukali schronienia przed ulewą i wichurą niosącą z wilanowskich pól tumany kurzu i ścianę deszczu.

Stał parkan i leży parkan. Ciekawe ile czasu upłynie dopóki właściciel go nie przywróci do pionu © teich

Gdy byłem na zakupach po sądsiedzku zaparkował rower z jakże solidnym zabezpieczeniem od deszczu, ciekawe jak mozna utrzymac takl duży parasol w trakcie nawet wolnej jazdy? © teich

Stał parkan i leży parkan. Ciekawe ile czasu upłynie dopóki właściciel go nie przywróci do pionu © teich

Gdy byłem na zakupach po sądsiedzku zaparkował rower z jakże solidnym zabezpieczeniem od deszczu, ciekawe jak mozna utrzymac takl duży parasol w trakcie nawet wolnej jazdy? © teich
- DST 67.00km
- Czas 03:18
- VAVG 20.30km/h
- Temperatura 19.0°C
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 6 czerwca 2017
do i odpracowo
Powrót przez Żabieniec by sprawdzić czy przejazd jest w końcu wykonany czy dalej grzebią się na torach.

Wody w stawie coraz więcej, ale jeszcze nie jest wypełniony całkowicie © teich

Przejazd przez Żąbieniec nareszcie jest możliwy. asfalt nowy, główki szyn nie wystają ponad płyty na przejeździe a do tego chodniczek z boku © teich

Wody w stawie coraz więcej, ale jeszcze nie jest wypełniony całkowicie © teich

Przejazd przez Żąbieniec nareszcie jest możliwy. asfalt nowy, główki szyn nie wystają ponad płyty na przejeździe a do tego chodniczek z boku © teich
- DST 66.00km
- Czas 03:12
- VAVG 20.62km/h
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 4 czerwca 2017
Niedzielny spacer rodzinny
Po lesie , częściowo po szosie
- DST 16.00km
- Teren 6.00km
- Czas 00:56
- VAVG 17.14km/h
- Sprzęt wolna ukraina
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 3 czerwca 2017
powrotnie z kieleckiego
Powrót z krótkiej wyprawy w Świętokrzyskie częściowo
samochodowy, częściowo rowerowy, częściowo kolejowy. Przy okazji podjechałem w
kilka miejsc pod Radomiem, które miałem do odwiedzenia a nie pasowały mi do
żadnej trasy. Szczęśliwie udało się odwiedzić Wsolę ,Jastrzębią, Bartodzieje i Jedlińsk. Słoneczna pogoda wyprowadziła
w plener liczne zastępy rowerzystów. Co ciekawe zauważam, że coraz więcej osób
odchodzi od rowerów MTB na rzecz trekkingowych i szosówek. Widoczne jest to również
w Warszawie, w której wymiana pokoleniowa pociąga za sobą również wymianę parku
rowerowego.

Dopiero ostatnio doczytałem się informacji o Nepomucenie przed cmentarzem we Wsoli, akurat była okazja podjechac i zobaczyć © teich

Jastrzębia - niewielka gmina w okolicach Radomia, na zdjęciu front miejscowego kościoła © teich

Zrujnowany dwór w Bartodziejach, co ciekawe zadbane otoczenie. Może to przyczynek do jakiejś ocbudowy tego pięknie położonego obiektu, poniżej którego wije się Radomka © teich

Matka Boska Bolesna - jedna z plenerowych rzeźb w Jedlińsku © teich

Na tym cokole miał stać święty Florian- cokół pozostał, florian pojechał ze strażakami na akcję? © teich

Dopiero ostatnio doczytałem się informacji o Nepomucenie przed cmentarzem we Wsoli, akurat była okazja podjechac i zobaczyć © teich

Jastrzębia - niewielka gmina w okolicach Radomia, na zdjęciu front miejscowego kościoła © teich

Zrujnowany dwór w Bartodziejach, co ciekawe zadbane otoczenie. Może to przyczynek do jakiejś ocbudowy tego pięknie położonego obiektu, poniżej którego wije się Radomka © teich

Matka Boska Bolesna - jedna z plenerowych rzeźb w Jedlińsku © teich

Na tym cokole miał stać święty Florian- cokół pozostał, florian pojechał ze strażakami na akcję? © teich
- DST 60.00km
- Czas 02:57
- VAVG 20.34km/h
- Temperatura 24.0°C
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze


