Informacje

  • Wszystkie kilometry: 52663.75 km
  • Km w terenie: 3832.50 km (7.28%)
  • Czas na rowerze: 105d 15h 13m
  • Prędkość średnia: 19.19 km/h
  • Suma w górę: 11026 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy teich.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Środa, 12 lipca 2017

Do i odpracowo

Dziś spokojny dzień po wcześniejszych ulewach. tylko w trakcie trawersu piaseczyńskiego Mordoru troszkę pokropiło, ale były to przyjemne krople, nawet nie wyciągałem wiatrówki do osłony ciała.
Dzieci kwiaty ruszyły w Polskę swym ukwieconym maluchem. Fantazja nie zna granic
Dzieci kwiaty ruszyły w Polskę swym ukwieconym maluchem. Fantazja nie zna granic © teich
  • DST 61.00km
  • Czas 02:54
  • VAVG 21.03km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Sprzęt Basso
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 11 lipca 2017

odpracowo

Tym razem w stronę pracy rower przejechał się samochodem. . Powrót po ulewnym deszczu, który trawnik firmowy zmienił w pole ryżowe - wielką kałużę,  z której wystawały źdźbła traw. Poziom Potoku Służewieckiego również wysoki, niewiele brakło by przestał mieścić się pod mostkiem.
Potok Służewiecki po ulewnym deszczu jeszcze się wciska pod mostek ale rezerwa przepustowości  nie jest zbyt wielka
Potok Służewiecki po ulewnym deszczu jeszcze się wciska pod mostek ale rezerwa przepustowości nie jest zbyt wielka © teich
  • DST 31.00km
  • Teren 1.00km
  • Czas 01:32
  • VAVG 20.22km/h
  • Sprzęt Basso
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 10 lipca 2017

do i odpracowo

Sezon urlopowy rozpoczęty na dobre. Na Puławskiej prawie żadnych korków w godzinach porannych.
Popołudnie znów burzowe. Pierwsza odsłona burzy zła[pała mnie w pracy tuż prze wyjściem.
Druga odsłona burzy złapała mnie przy świątyni Opatrzności Bożej.
Trzecia (i ostatnia na szczęście ) odsłona burzy zatrzymała mnie na kwadrans pod wiaduktami na Puławskiej. Potem było tylko mokro w buty, bo kałuże utrzymywały się dłużej niż same opady.
Nasuwa się drugie uderzenie burzy, po pierwszych ciężkich kroplach i spojrzeniu w niebo natychmiast skręciłem pod niedalekie arkady sklepowe
Nasuwa się drugie uderzenie burzy, po pierwszych ciężkich kroplach i spojrzeniu w niebo natychmiast skręciłem pod niedalekie arkady sklepowe © teich
Przez dziesięć minut kolejne uderzenie burzy zlało tę część Utrsunowa. Widok spod wiaduktów w stronę centrum
Przez dziesięć minut kolejne uderzenie burzy zlało tę część Utrsunowa. Widok spod wiaduktów w stronę centrum © teich
  • DST 62.00km
  • Czas 03:02
  • VAVG 20.44km/h
  • Sprzęt Basso
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 7 lipca 2017

do i odpracowo tablice Karola Tchorka

Gdy wychodziłem z pracy niebo wskazywało na ochotę pokropienia ziemi. mimo to zrobiłem sobie dodatkową pętelkę w okolice ulicy Bartyckiej by odwiedzić kolejną tablicę wg projektu Karola Tchorka - tym razem upamiętniającą poległych żołnierzy 1 Armii Wojska Polskiego desantujących się przez Wisłę z pomocą powstańcom. Powrót do domu w dużej części szutrówką potem baumówką na wale a potem od wysokości rozpoczętej budowy południowej obwodnicy raz lepszym raz gorszym asfaltem Wału Zawadowskiego. Przy okazji pierwszy raz (sic!) widziałem ujście Jeziorki do Wisły.
Wolnostojąca tablica upamiętniająca poległych żołnierzy desantu 1. AWP  z września 1944., na drugim planie wał Wisły
Wolnostojąca tablica upamiętniająca poległych żołnierzy desantu 1. AWP z września 1944., na drugim planie wał Wisły © teich
Szutrówka na wale Wisły od okolic Bartyckiej do wysokości EC Siekierki
Szutrówka na wale Wisły od okolic Bartyckiej do wysokości EC Siekierki © teich
Jeziorka wpadająca do Wisły
Jeziorka wpadająca do Wisły © teich
  • DST 72.00km
  • Teren 5.00km
  • Czas 03:20
  • VAVG 21.60km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Sprzęt Basso
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 5 lipca 2017

Do i odpracowo

Jak bym powiedział,że ranki są chłodne to bym za dużo powiedział. One są zimne jak na ten miesiąc. Czekam na polepszenie pogody i  wyższe temperatury. A rower po wczorajszym myciu dostał jeszcze porcję CX80 do wszystkich piast.
  • DST 61.00km
  • Czas 02:56
  • VAVG 20.80km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Sprzęt Basso
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 4 lipca 2017

Do i odpracowo

Po tym jak widziałem zdjęcia Jurka 55 z pucowania jego roweru zrobiło mi się wstyd,że mój jest tak zapuszczony. Zatem dziś  było generalne mycie, na koniec smarowanie łańcucha i przerzutek teflonem w sprayu- ciekawe czy to dobre rozwiązanie?
  • DST 61.00km
  • Czas 02:58
  • VAVG 20.56km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Sprzęt Basso
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 3 lipca 2017

Deszcze na lipca pierwszego, drugiego, zapowiedzią deszczu czterdziestodniowego..*


Lipiec jest symbolem najcieplejszego miesiąca w naszym kraju. Pierwsze jego dni w tym roku nie chcą potwierdzić tej tezy. O tyle napawa to smutkiem ,że to jednak najpopularniejszy miesiąc urlopowy zważywszy oczekiwania słonecznej pogody i jednocześnie długiego dnia.
Dzisiejszy ranek malował niebo wędrującymi chmurami i wiatrem z zachodu, na szczęście bez zapowiedzi kolejnych opadów deszczu, były nawet krótkie chwile gdy słońce znalazło okienko w kłębiastych obłokach zasnuwających w dużej części błękit nieba.
Dziś na Puławskiej, Ursynowie, Wilanowie spotkałem rano niewielu rowerzystów. Nawet na ścieżce wzdłuż Sobieskiegogdzie zwykle jechały całe kolejki dziś oprócz mnie jeszcze dwoje innych rowerzystów . A co z pozostałymi ? Śpią? Wyjechali na urlopy? Wystraszyli się wskazań termometru? Czy może łopoczące liśćmi gałęzie zatrzymały ich w domu?
A po powrocie do domu kąpiel dla roweru. Po ostatnich ulewach złapał piasku i miejskiego syfu. Należy mu się czyszczenie i smarowanie.
Poranny Wilanów
Poranny Wilanów © teich
  • DST 63.00km
  • Czas 01:25
  • VAVG 44.47km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Sprzęt Basso
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 30 czerwca 2017

No i znów przeczekiwanie ulewy

Co tu pisać, poza tym ,że kolejna porcja deszczu łoiła Warszawę. Przeczekałem pod wiatą przystankową, ale potem i tak zmoczyłem buty wodą zalegającą na ulicach. Czerwiec kończę przebiegiem miesięcznym ponad 900km.
Ciągle pada!  Asfalt ulic jest dziś śliski jak brzuch ryby,  mokre niebo się opuszcza coraz niżej,  żeby przejrzeć się w marszczonej deszczem wodzie
Ciągle pada! Asfalt ulic jest dziś śliski jak brzuch ryby, mokre niebo się opuszcza coraz niżej, żeby przejrzeć się w marszczonej deszczem wodzie © teich
  • DST 62.00km
  • Czas 03:22
  • VAVG 18.42km/h
  • Sprzęt Basso
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 29 czerwca 2017

Ooooops, nie takiej pogody się spodziewałem

Stare powiedzenie „ Chcesz rozśmieszyć Pana Boga to opowiedz mu o swoich planach” sprawdziło się w całej rozciągłości . Te trzy ostatnie dni czerwca to miał być atak na rekord przejechanych kilometrów w ciągu miesiąca i dodatkowo próba przekroczenia 1000 km w takim okresie. Szczególnie ,że zapowiadane były upały, które w mojej wyobraźni przekształciły się w niebieskie niebo, zalane słońcem ulice. No i jak w radiu Erewań niebo było sine ( siny po rosyjsku to wszak niebieski), a ulice też były zalane tyle, że deszczem,. Dużym deszczem, wielkim deszczem. W środę nawet wstałem i pomimo szalejącej burzy założyłem ubranie na rower, ale liczyłem , że burza przejdzie zanim ruszę do pracy . Niestety tak nie było, więc na kwadrans przed odjazdem PKSu szybka przebiórka i równie szybki marsz na przystanek z parasolem w ręku, co zdarza mi się sporadycznie, ale trzeba było jakoś chronić siebie przed strugami niemal monsunowego opadu. Po dojeździe do Warszawy też lipa- , pada dalej, więc Veturilo pozostaje nietknięte. Liczyłem ,że w czwartek może choć uda się podbić miesięczny dystans może o 70, może o 80 km. Nic z tych rzeczy, nawet Veturilo odmówiło współpracy. Na stacji przy centrum Land dwa rowery i€“ oba uszkodzone, przy Instytucie Sztuki Filmowej- jeden rower- bez powietrza. Pozostał znów transport autobusem miejskim. Na szczęście choć kilka kilometrów dorzuciłem podczas powrotu. Wypożyczalnia pod Sadyba Best Mall zwyczajowo pęka w szwach od rowerów, i tradycyjnie wybieram nie te ze stojaka tylko przypięte obejmą . Jest to często szybsze niż mocowanie się z zamkiem stojaka na rowery. Jeśli jutro będzie też bez roweru, to przebieg z września 2014 pozostanie nie pobity, a najbliższa okazja zapewne będzie we wrześniu 2017 jeśli warunki pogodowe we wrześniu dopiszą. Jako żywo mam w pamięci październik 2016, gdy dni bez opadów deszczu było raptem 5 co mam zapisane dla potomności.
Rower jest coraz liczniej występującym elementem kolejnych reklam, promocji, zdobień sklepów. Tu w połączeniu z promocją wody stołowej
Rower jest coraz liczniej występującym elementem kolejnych reklam, promocji, zdobień sklepów. Tu w połączeniu z promocją wody stołowej © teich
  • DST 3.00km
  • Czas 00:17
  • VAVG 10.59km/h
  • Temperatura 28.0°C
  • Sprzęt Pożyczak
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 27 czerwca 2017

do i odpracowo

Buty nie wyschły po wczorajszym powrocie wśród kałuż i drobnego deszczyku, trzeba było rano szukać czegoś zapasowego i co jest już tradycją rano nie do odnalezienia. Koniec końców zakończyło się to podebraniem adidasów synowi, mam nadzieję, że nie zauważy tego drobnego ubytku. Poranek z przepięknie wstającym słońcem, pola otulone lekka mgiełką i obfitą rosą , aż chciało się pedałować. Ostatni na Puławskiej wybrałem nową taktykę jazdy rowerem wśród samochodów poruszających się w korku. Nie jadę prawym brzegiem prawego pasa tylko pomiędzy samochodami poruszającymi się po pasie prawym i środkowym. Niczym jakiś motocyklista czy co najmniej skuterowiec. Budzi to trochę lęku, przy wcześniejszej jeździe po prawej stronie miałem zawsze lepsze lub gorsze pobocze po prawej ręce. Teraz samochody otaczają mnie i z lewej i z prawej i z tyłu i z przodu. Czuję się jak w ławicy ryb.Ale i pokonanie Puławskiej skróciło się o 3 minuty. Jednym słowem warto choć stres jest spory.
Dziś jeszcze odwiedziłem jedną tablicę na Wilanowie, drugiej nie potrafiłem odnaleźć pomimo dokładnego adresu i opisu- tyle ,że opis pewnie był aktualny do chwili wybudowania kolejnych budynków jednorodzinnych na ulicy Biedronki.Może jeszcze tu wrócę by na spokojnie spróbować znaleźć ten obiekt.

Tablica upamiętniająca styczniowe działania bojowe 14 p.p. LWP w 1945. -  położenie przy ulicy Stanisława Kostki Potockiego
Tablica upamiętniająca styczniowe działania bojowe 14 p.p. LWP w 1945. - położenie przy ulicy Stanisława Kostki Potockiego © teich
Łucznicza róg Biedronki  Wśród nowoczesnej zabudowy willowej bardzo zadbany skwer z krzyżem i kapliczką
Łucznicza róg Biedronki Wśród nowoczesnej zabudowy willowej bardzo zadbany skwer z krzyżem i kapliczką © teich
A na jutro zapowiadają upały i burze. Ciekawe co z tego się sprawdzi.
  • DST 63.00km
  • Czas 03:02
  • VAVG 20.77km/h
  • Sprzęt Basso
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl