Wtorek, 9 lipca 2013
dpd powrót przez Górki Szymona
Chciałem zobaczyć czy młodzież , której nie wypada moczyć się w fontannie miejskiej korzysta ze zrewitalizowanych terenów przy Górkach Szymona. Tłumu nie było ale wrzask niósł się daleko po wodzie. Jutro muszę wrócić przez dawną Wisłę w Zalesiu Górnym.




Pierwsze spojrzenie na wydaje się pustą wodę stawu. Po trzcinach siedzą jedynie wędkarze© teich

Za kolejnym zakrętem również nic nie widać ale czyniony hałas jest już slyszalny© teich

A za kolejnym łukiem jak na dłoni plażowisko i kąpielisko© teich

A nie byloby tych atrakcji gdyby nie jaz piętrzący Jeziorkę, której szum spadającej wody konkuruje z wrzaskiem dzieciarni© teich
- DST 48.00km
- Teren 2.00km
- Czas 01:44
- VAVG 27.69km/h
- Temperatura 27.0°C
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 8 lipca 2013
dpd- kolejny kapeć
Coś za często trafiały mi się ostatnio kapcie, zapchałem rower do serwisu a tam orzekli,że tylna opona kwalifikuje się do wyrzucenia.Dziwne ma przejechane tylko 5300 kilosów.Z bólem serca i portfela zainwestowałem w nową dętkę i oponę.Konto lżejsze o 93 złote, Buuu.
- DST 29.00km
- Czas 01:06
- VAVG 26.36km/h
- Temperatura 25.0°C
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 5 lipca 2013
dpd
Od roku budynek dawnego "Rolnika"- sklepu zarządzanego przez Giminną Samopomoc Chłopską na rogu Kościuszki i Sienkiewicza pozostawał opuszczony. Dziś widzę, że trwa jakaś demolka. Ciekawe czym się skończy nowa galerią handlową czy nowym budynkiem mieszkalnym, lokalizacja wszak doskonała.

Rozbiórka następuje od dołu. Co powstanie na miejscu Rolnika?© teich
- DST 31.00km
- Czas 01:08
- VAVG 27.35km/h
- Temperatura 29.0°C
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 4 lipca 2013
Poranny objazd Piaseczna
Szkoły zamknięte , przedszkola zamknięte, część pracowników w domach lub na urlopie, można rano pomknąć po opustoszałych ulicach Piaseczna. Miasteczko się wietrzy.



Pustki pod przedszkolem© teich

Pustki na placu , nawet fontanna nie tryska wodą© teich

O kruca fuks o siódmej powinienem być w pracy© teich
- DST 53.00km
- Czas 01:55
- VAVG 27.65km/h
- Temperatura 30.0°C
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 3 lipca 2013
po łejpojnta
Rok temu roku pojechałem do Wilczynka w poszukiwaniu dawnego dworu, którego nie znalazłem na miejscu. Po powrocie zajrzałem na stronę zabytki polskie i okazało się ,że dwór został zaadoptowany na przedszkole, koło którego przemknąłem kilkukrotnie. Kilka tygodni później kolega Surf zainstalowal tam łejpojnta po którego jakoś nie mogłem się wybrać przez całą jesień, wiosnę aż do dziś. Wykorzystując wolne popołudnie śmignąłem zatem do Wilczynka, gdzie na miejscu okazało się, że aparat foto został w pracy na stole i fotek dworu nie będzie. Powód do ponownego odwiedzenia więc już jest- fotki musza być.
- DST 57.00km
- Czas 02:09
- VAVG 26.51km/h
- Temperatura 30.0°C
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 2 lipca 2013
klimaty dekadenckie
Panta rei- kończy się po kawałku świat znany od kilkunastu lat. Piaseczyński odpowiednik Brzeskiej - ul Nadarzyńska albo się wyludnił albo przeniósł za kratki albo do piachu. Okna zamurowane, dach zapadnięty, pewnie wejdzie na te tereny deweloper z budynkami bez wyrazu opatulonymi kilkunastoma centymetrami styropianu powleczonego kilku milimetrami lekkiego tynku. A tu ostatki przykładu sztuki murarskiej i ślusarskiej z początku ubiegłego wieku. Przetrwały wojnę, socjalistyczną mizerię ale bez lokatorów stały się ruiną, choć z lokatorami było niewiele lepiej.



Ruina z Nadarzyńskiej© teich

W dachu dziura, ale robota slusarska w niezłym stanie,choć zapewne skończy jako łup złomiarzy© teich

Tak umierają klimaty małomiasteczkowej ferajny© teich
- DST 53.00km
- Czas 01:59
- VAVG 26.72km/h
- Temperatura 28.0°C
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 1 lipca 2013
dpd
Czasami przejeżdża się wielokrotnie przy tym samym domu ijest taki jeden dzień ,że jakoś tak sam lezie w oczy , utrwaliłem zatem dziś narożną kamienicę z Sienkiewicza , która obchodziła już swe 100 lecie i trwa dalej. Taki mały klimacik Pragi w Piasecznie.


WPonad stuletnia kamienica na rogu ulic Sienkiewicza i Czajewicza© teich

Główna oś kamienicy z wyrytym rokiem budowy© teich
- DST 29.00km
- Czas 01:26
- VAVG 20.23km/h
- Temperatura 21.0°C
- Sprzęt Grand
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 30 czerwca 2013
XX święto roweru-Lubartów
Ostatnia niedziela czerwca a zarazem pierwsza niedziela wakacji skłoniły mnie do poświęcenia większej ilości czasu moim nastolatkom. Propozycja z mojej strony dla nich była nieco zaskakująca bo i sam dowiedziałem się o niej przez przypadek studiując rozkład jazdy UKTR Vagabundus. Postanowiliśmy skoczyć autem z rowerami na bagażniku do północnych części Lubelszczyzny do Lubartowa, na organizowane tam od lat Święto Roweru. O ile z domu wyjeżdżaliśmy w przelotnym deszczu, który również na trasie dopadał nas kilkukrotnie, to jednak na miejscu okazało się ,że mamy miłą słoneczną pogodę bez nadmiernego upału, z rześkim wiatrem i caaała masa współuczestników tej imprezy. Normalnie zatrzęsienie bikerek, bikerów i bikerzątek. Ponieważ dojechaliśmy już po południu to na pierwszy raz wybralismy najkrótszą 17 kilometrową trasę, która minęła tak szybko ,że wszyscy czuliśmy niedosyt, ale stanie w wielkiej kolejce po pamiątkowe koszulki skutecznie roztrwoniło nasz czas.


Koszulek nie dostaliśmy, wyczerpały się wcześniej niż sądzili organizatorzy. No to poszliśmy na lody, o jakże miło smakowały. Potem zajrzałem do namiotu Celmy gdzie ku mojej radości okazało się ,że dalej jest produkowana wiertarka ręczna taka zielona, do której mam kilka praktycznych przystawek pracujących efektywnie od czasu zakupu u schyłku socjalizmu. Ostatni model , w którym imak zakręca się kluczykiem. Po lodach poszliśmy pooglądać młodzież z orkiestry dętej występującą dla wszystkich czyli dla nielicznych wyjątków.

Fajnie ,że młodym chce się jeszcze uprawiać takie trącące myszką hobby. A potem wypad po grochówkę i tu znów okazało się ,że grochówki zabrakło- najbliższa dostawa po 17 tej czyli za dobre dwie godziny.

Tyle czasu nie mamy bo musimy być w domu o 19 tej. Wracamy na parking parkujemy rowery w uchwytach na dach naszego auta, kibicujemy Ukraińcom ,którzy rozkręcają swoje rowery by zmieścić je w liczbie 8 sztuk do busika i w drogę. Która niedzielnym popołudniem korkowała się w Rykach , Gończycach i niestety tradycyjnie w Kołbieli. W domu byliśmy kilka minut po 19tej. Młodzieży podobało się bardzo, choć w oczach widziałem zawód ,że wrócą bez koszulki. Wrócimy w przyszłym roku na inna zapewne dłuższą trasę.

Przed nami ogonek rowerzystów© teich

..i za nami tłum© teich
Koszulek nie dostaliśmy, wyczerpały się wcześniej niż sądzili organizatorzy. No to poszliśmy na lody, o jakże miło smakowały. Potem zajrzałem do namiotu Celmy gdzie ku mojej radości okazało się ,że dalej jest produkowana wiertarka ręczna taka zielona, do której mam kilka praktycznych przystawek pracujących efektywnie od czasu zakupu u schyłku socjalizmu. Ostatni model , w którym imak zakręca się kluczykiem. Po lodach poszliśmy pooglądać młodzież z orkiestry dętej występującą dla wszystkich czyli dla nielicznych wyjątków.

Młodzieżowa orkiestra dęta ze szkoły w Ostrowie Lubelskim. Musiałem sprawdzić na mapie gdzie ta miejscowość jest© teich
Fajnie ,że młodym chce się jeszcze uprawiać takie trącące myszką hobby. A potem wypad po grochówkę i tu znów okazało się ,że grochówki zabrakło- najbliższa dostawa po 17 tej czyli za dobre dwie godziny.

Rumaki opuszczone czekają na pałaszujących grochówkę jeźdźców© teich
Tyle czasu nie mamy bo musimy być w domu o 19 tej. Wracamy na parking parkujemy rowery w uchwytach na dach naszego auta, kibicujemy Ukraińcom ,którzy rozkręcają swoje rowery by zmieścić je w liczbie 8 sztuk do busika i w drogę. Która niedzielnym popołudniem korkowała się w Rykach , Gończycach i niestety tradycyjnie w Kołbieli. W domu byliśmy kilka minut po 19tej. Młodzieży podobało się bardzo, choć w oczach widziałem zawód ,że wrócą bez koszulki. Wrócimy w przyszłym roku na inna zapewne dłuższą trasę.
- DST 17.00km
- Czas 00:53
- VAVG 19.25km/h
- Temperatura 23.0°C
- Sprzęt Grand
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 29 czerwca 2013
do Czachówka na stację
Wczesnowieczorna przejażdżka po pozostawiony pod stacją samochód. Przy okazji kilka chwil pooddychania kolejowymi klimatami. A na rowerach co najmniej kilkanaście osób po drodze i niestety poza jedną osobą nikt nie miał włączonej nawet marnej lampeczki, że o kamizelce oczojebno-odblaskowej nie wspomnę.


Na bocznym peronie pociąg Kolei Mazowieckich oczekuje na odjazd - stacja Czachówek Południowy© teich

Sygnał został zmieniony, za chwil;ę zabrzmi brzęczek przy drzwiach© teich
- DST 11.00km
- Czas 00:29
- VAVG 22.76km/h
- Temperatura 18.0°C
- Sprzęt Grand
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 27 czerwca 2013
bo nie leciał dym z komina
Chłodno się zrobiło, ale ciągle kursuję do pracy i z powrotem. Nic ciekawego. Ciekawe za to było zdarzenie, które miało miejsce w środę 19 czerwca. Choć po mieście poszła fama,że kręcą film na przejeździe to jednak zdarzenie było przypadkowe i nie wyreżyserowane. Wiekowemu kierowcy zapamiętały się sceny z młodości gdy parowozy dymiły jadąc w dal, at bez dymu i trach.
- DST 32.00km
- Teren 6.00km
- Czas 01:46
- VAVG 18.11km/h
- Temperatura 16.0°C
- Sprzęt Basso
- Aktywność Jazda na rowerze


