Informacje

  • Wszystkie kilometry: 53675.75 km
  • Km w terenie: 3854.50 km (7.18%)
  • Czas na rowerze: 107d 18h 03m
  • Prędkość średnia: 19.18 km/h
  • Suma w górę: 11026 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy teich.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Czwartek, 3 września 2026

Do i odpracowo

Bez historii
Rzut oka na Wilanów o poranku
Rzut oka na Wilanów o poranku © teich
  • DST 62.00km
  • Teren 4.00km
  • Czas 03:35
  • VAVG 17.30km/h
  • Sprzęt szatyn Romek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 2 września 2026

Odpracowo, Dzieci wróciły do szkół a szaleństwo na ulice

Od lat utwierdzam się w przekonaniu ,że najbardziej niebezpieczne dni w ruchu ulicznym to te następujące krótko po rozpoczęciu roku szkolnego i te przed samymi świętami Bożego Narodzenia.  Wczorajsze popołudnie dołożyło kolejny kamyczek do budowanego twierdzenia. Ilość samochodów , które na trzeciego wyprzedzały mnie bez zachowania bezpiecznego odstępu ( już nawet nie chce wspominać, że w kodeksie jest zapis o 1 metrze odstępu) była znaczna w porównaniu z całym sierpniem. Również obserwacja warszawskich ulic pokazuje, że korki wróciły do standardowego obrazu miasta, w którym ekipa nim rządząca przeprowadza operację modyfikacji dróg odchodząc od dominującej przez lata polityki płynności ruchu na rzecz jego uspokojenia. Daleki jestem od oceny ,że idzie to ku gorszemu. Z całą pewnością w krótkiej perspektywie sprawia to zmotoryzowanym duże kłopoty, jednak za kilka lat może być zapewne wartość tych zmian zostanie doceniona.
Cmentarz pierwszowojenny w Krępie
Cmentarz pierwszowojenny w Krępie © teich
  • DST 38.00km
  • Teren 3.00km
  • Czas 02:05
  • VAVG 18.24km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Sprzęt szatyn Romek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 31 sierpnia 2026

Dopracowo

Liczyłem na to ,że dam radę pokonując trasę dom-praca-dom dobić do ponad 950 km w ciągu miesiąca, ale niestety deszcz sprawił, że odpuściłem sobie szukanie kilometrów na siłę. A tak przebiłem tylko delikatnie granicę 900 km  , w sumie nie najgorszy przebieg , pamiętając ,że z sierpniowych statystyk, ta z 2017 roku była największa i wyniosła 952 km.
Cmentarz Powstańców Warszawy w Powsinie
Cmentarz Powstańców Warszawy w Powsinie © teich
  • DST 30.00km
  • Czas 01:39
  • VAVG 18.18km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Sprzęt szatyn Romek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 28 sierpnia 2026

Dopracowo, odpracowo

Bez historii, powrót z nabijaniem dodatkowych kilometrów.
Po rzeczce Czarnej pozostało jedynie suche koryto
Po rzeczce Czarnej pozostało jedynie suche koryto © teich
  • DST 76.00km
  • Czas 03:57
  • VAVG 19.24km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Sprzęt szatyn Romek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 27 sierpnia 2026

Odpracowo

Kilka wcześniejszych dni było miło ciepłych i słonecznych a ja w tym czasie musiałem pojechać służbowo na Kaszuby , bez możliwości zabrania ze sobą roweru. Jeden z dwóch czekał na mnie w firmie po powrocie, więc nic nie stało na przeszkodzie , by samochód zostawić na firmowym parkingu i popedołować na rowerze do domu. A po drodze całkiem spory ruch awifauny na żabienieckich stawach.
Wielki błękit
Wielki błękit © teich
  • DST 31.00km
  • Czas 01:47
  • VAVG 17.38km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Sprzęt szatyn Romek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 21 sierpnia 2026

Dopracowo

Coraz trudniej mi się wstaje rano, bo i ranek coraz bardziej ciemny, 10 minut prze % szarówka jest taka, że nie chce się wychodzić spod kocyka. Wyjechałem trochę spóźniony a po drodze miałem jeszcze butelki kaucyjne do zwrotu, których pozbyłem się dopiero w ostatnim z butelkomatów , które miałem na trasie.
Przykład ,że można rowerem przejechać przez tory metra.
Przykład ,że można rowerem przejechać przez tory metra. © teich
  • DST 29.00km
  • Czas 01:52
  • VAVG 15.54km/h
  • Sprzęt szatyn Romek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 20 sierpnia 2026

Odpracowo

Miałem rowerem pojechać do pracy i w taki sam sposób wrócić, ale okazało się ,że kiedy miałem około 6 wyjechać to w najlepsze trwał intensywny deszcz. Zadzwoniłem do kolegi , który zabrał mnie do pracy razem z rowerem, a po południu już było miło i ciepło. Po drodze jeszcze specjalnie pojechałem do  netto , bo wyczytałem w gazetce, że batony dla psów są po 2,99, a zwyczajowo kupuję po około 4,50 złotego. Nabyłem trzy bo nie miałem więcej miejsca w sakiewce.
W tym roku mieszkańcy i parafianie Jazgarzewa obchodzili 700 lecie istnienia wsi.
W tym roku mieszkańcy i parafianie Jazgarzewa obchodzili 700 lecie istnienia wsi. © teich
  • DST 30.00km
  • Czas 01:42
  • VAVG 17.65km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Sprzęt Basso
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 19 sierpnia 2026

Odpracowo

Pogoda robi zmianę na jesienna. Podczas jazdy odczuwałem już działanie wiatru a i licznie mijani rowerzyści byli ubrani "na  długo"
Warszawa na tyłach tych co serwują
Warszawa na tyłach tych co serwują "całą prawdę całą dobę" © teich
  • DST 30.00km
  • Czas 01:38
  • VAVG 18.37km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Sprzęt Basso
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 15 sierpnia 2026

Uroczystości odpustowe na Jasnej Górze i powrót z Warszawy

O godzinie 5 pobudka. Zwyczajowo wstaję o tej godzinie do pracy, więc nie było kłopotów z samym rozbudzeniem się , a chciałem skorzystać z toalet zanim rozpocznie się ogólne wstawanie.. Ponieważ msza odpustowa dla pielgrzymów z Warszawy miała się odbyć o godzinie 8 więc miałem jeszcze na tyle czasu, że wskoczyłem do śpiwora i ... zasnąłem.
Obudził mnie wielki gwar, rzut oka na zegarek i mamy już prawie 7.20. W ciągu  dwudziesty minut robię porządek ze sobą , bagażami, sakwami i namiotem i udaje się do odległego o ok 1,5 km zakony paulinów.
Z wielu uliczek ciągną piesi na msze odpustową.
Na miejscu jestem ok 10 minut przed mszą, nie mając do czego przyczepić roweru rozkładam się na trawie ( niestety wszystkie miejsca w cieniu już zajęte) i tak grzeję się  co początkowo sprawia mi przyjemność a potem już temperatura szybko rośnie i zaczyna być gorąco. Ale cóż tam taka msza to może 2 godziny, wszak musi się zakończyć przed 11 , na którą zaplanowano główne uroczystości odpustowe. Nie ma kłopotu wytrzymuję w tej podniosłej atmosferze.. 
Po zakończeniu mszy idę jeszcze do kaplicy z cudownym obrazem, ale ilość pątników jest już tak duża ,że pozostaje mi jedynie dotrzeć do bocznej nawy .
Ok 11.30 opuszczam Jasną Górę kierując się na dworzec w Częstochowie, gdzie docieram zupełnie na okrętkę dojeżdżając przez pomyłkę wcześniej na dworzec Częstochowa Stradom. A potem zostaje już podróż Łódzkimi Kolejami Aglomeracyjnymi z Częstochowy do Warszawy Zachodniej z przesiadką w Koluszkach.
Miałem wysiąść w Skierniewicach by wrócić stamtąd rowerem do domu, ale zniewalający upał i brak możliwości nabycia czegokolwiek do picia zmienił decyzję by dojechać do Warszawy  czym zmniejszyłem dystans do pokonania na rowerze o połowę .
Rower spakowany na powrót
Rower spakowany na powrót © teich
Uroczysta msza święta dla pielgrzymi warszawskiej
Uroczysta msza święta dla pielgrzymi warszawskiej © teich
Ja wychodzę ale do klasztoru kierują się kolejne dziesiątki ludzi
Ja wychodzę ale do klasztoru kierują się kolejne dziesiątki ludzi © teich
A tak wygląda moja nawigacja w drodze.  Zwyczajowo nie korzystam z elektroniki tak długo jak na prawdę nie muszę.
A tak wygląda moja nawigacja w drodze. Zwyczajowo nie korzystam z elektroniki tak długo jak na prawdę nie muszę. © teich
  • DST 32.00km
  • Sprzęt Basso
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 14 sierpnia 2026 Kategoria znasz li ten kraj

Pątniczo na Jasną Górę

Od wielu, wielu lat myślałem o tym by ruszyć rowerem na Jasną Górę, nie etapami, ale tak na jeden raz, by dotrzeć razem z pieszymi pątnikami, którzy z Warszawy wychodzili 6 sierpnia. I w tym roku rozpowiedziałem tak wielu osobom, że jadę, że nie było już żadnej możliwości by się wycofać bez wstydu. Wyruszyłem na trasę o godzinie 3.30 by do świtu przejechać przez najbardziej znane okolice, gdzie nie potrzebuję, żadnego nawigowania a jadę na pamięć.
Pierwszy brzask spotkał mnie przed Belskiem, ale jasno zrobiło się dopiero za Błędowem. Od Błędowa kluczyłem po lokalnych drogach kierując się na Tomaszów Mazowiecki, który osiągnąłem ok godziny 8.
W Tomaszowie zrobiłem godzinną przerwę na rozebranie się z ciepłych ciuchów, zakupy śniadaniowe i samo śniadanie pod chmurką. Dokładnie po 60 minutach pojechałem również bocznymi drogami na Piotrków Trybunalski. A z Piotrkowa to już prosto jak strzelił drogą 91. Po drodze kolejny przystanek przy kościele w Rozprzy.
Ołtarz w kościele w Rozprzy
Ołtarz w kościele w Rozprzy © teich
I potem przy Biedronce w tej miejscowości. Przerwa wynikała z konieczności uzupełnienia płynów, bo nie chciałem wozić w sakwach zbyt dużej kolekcji butelek.
Z Rozprzy do Częstochowy zatrzymałem się jeszcze na jakimś leśnym parkingu i potem jeszcze raz przy Lewiatanie w Kłomnicach , skąd już bez zatrzymywania się udałem na Jasną Górę.
Przy arcybiskupie Depo witającym kolejne grupy pątników zameldowałem się o 16,33. Czyli cała trasa zajęła mi 13h i 3 minuty, przy czym 2 godziny to były postoje . Zatem samego pedałowania było 11 h i 3’.
Dojechałem do Jasnej Góry, zegarek pokazuje 16.33!
Dojechałem do Jasnej Góry, zegarek pokazuje 16.33! © teich
Na dziedzińcu klasztornym tłumy
Na dziedzińcu klasztornym tłumy © teich
Ok godzin 19 udałem się do biedronki na zakupy, może nie do najbliższej, ale takiej , do której miałem najprostszy dojazd. Po drodze zobaczyłem przy jednym z kościołów rozpakowujących się pielgrzymów , co zapamiętałem, a potem wróciłem w to miejsce by rozbić się na nocleg razem z nimi, co zapewniało dostęp do wody, toalet i natrysków. Z tych ostatnich przyznam się ze wstydem, że choć byłem skrajnie spocony to nie skorzystałem. Kolejka pań i panienek była tak długa, że nie chciało mi się czekać, szczególnie, że pobudka o 2.30 dawała już o sobie znać ziewaniem.
Przy resztkach zachodzącego słońca szukam miejsca pod namiot
Przy resztkach zachodzącego słońca szukam miejsca pod namiot © teich
Dzięki uprzejmości młodych ludzi, którzy przesunęli swoje namioty zrobiło się miejsce i na mój i na przypięcie roweru do latarnia
Dzięki uprzejmości młodych ludzi, którzy przesunęli swoje namioty zrobiło się miejsce i na mój i na przypięcie roweru do latarnia © teich
W ten sposób spełniłem jedno ze swoich marzeń – pielgrzymki na Jasną Górę na święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.
  • DST 226.00km
  • Czas 11:03
  • VAVG 20.45km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • Sprzęt Basso
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl